Przejdź do treści
Ekskluzywnie: Tak się prowadzi kadrę Nepalu!

Ligi w Europie Świat

Ekskluzywnie: Tak się prowadzi kadrę Nepalu!

Gorkhali to elitarna jednostka wojskowa podlegająca British Army, ale w całości złożona z żołnierzy nepalskich, przystosowana do walki w każdych, nawet najbardziej ekstremalnych warunkach. To również przydomek reprezentacji Nepalu w piłce nożnej, którą od roku prowadzi polski duet – Jacek Stefanowski i Ryszard Orłowski. Gdy przeczytacie ten wywiad, zdacie sobie sprawę, że oni również czasem pracować muszą w warunkach ekstremalnych!

ROZMAWIAŁ PAWEŁ KAPUSTA

Polacy mieszkający na stałe w USA zostają selekcjonerami reprezentacji Nepalu. Przyznacie panowie, że dla kibiców w Polsce może brzmieć to dość abstrakcyjnie… Jak do tego doszło?
Pojawiła się otwarta oferta pracy z federacji Nepalu, wysłaliśmy nasze CV. Jednym z warunków była znajomość języka angielskiego oraz posiadanie licencji UEFA A – mówi „Piłce Nożnej” Jacek Stefanowski, selekcjoner reprezentacji Nepalu. – Tydzień po wysłaniu aplikacji nasza kandydatura została zaakceptowana, a w ciągu dwóch tygodni po podpisaniu kontraktu, 6 stycznia 2013 roku, przybyliśmy do Nepalu – dodaje Ryszard Orłowski, asystent Stefanowskiego w seniorskiej kadrze i koordynator reprezentacji młodzieżowych.

Co najbardziej zaskoczyło panów po przylocie do Nepalu?
RO: – Pierwszy szok przeżyliśmy już na lotnisku – ogromna liczba kibiców i dziennikarzy witała nas z wielką pompą. Zaraz po wyjeździe z lotniska kolejny szok – ruch na drogach: mnóstwo motorów i samochodów. Za taksówki robią malutkie suzuki, wielkości naszego malucha. Pasażer się jeszcze jakoś do nich zmieści, ale o wpakowaniu do środka bagażu nie ma mowy, przez co torby lądują na dachu. Gdybyśmy nie byli odebrani z lotniska, za przejazd do hotelu zapłacilibyśmy zapewne podwójnie, bo turyści płacą dwa razy więcej. Zawsze trzeba się targować, gdyż tutaj nikt nie jeździ na licznik. Trzeba bardzo uważać na święte krowy chodzące po ulicach. Gdy się taką potrąci, odpowiada się przed sądem surowiej niż za zrobienie krzywdy człowiekowi. Nie można się też dziwić na widok trzymających się za ręce mężczyzn. W naszej kulturze byłoby to dwuznaczne, tutaj oznacza po prostu przyjaźń. Natomiast w miejscach publicznych mężczyzna z kobietą za ręce trzymać się już nie mogą. A co jest od razu odczuwalne dla przyjezdnej osoby – ogromny smog. Tutaj wszyscy używają ochronnych masek zatrzymujących zanieczyszczenia w powietrzu.
JS: – Mało kto wie, że w Nepalu mamy teraz 2070 rok, którego początek był niedawno hucznie obchodzony. Zabawa trwała cztery dni. My, którzy mamy według tutejszego spojrzenia na świat grubo ponad 100 lat, spędziliśmy ten czas z rządowymi prominentami w bajecznym kurorcie u podnóża Annapurny.

W jakich warunkach przyszło panom pracować?
JS:
– Nie ma co ukrywać, w nie za wesołych. Poziom infrastruktury jest niski, ale ANFA (All Nepal Football Association – przyp. red.) stara się jak może, żeby warunki były lepsze. Przy dużej pomocy FIFA powstaje właśnie pierwsze boisko ze sztuczną nawierzchnią, które będzie oddane do użytku w tym roku. Wembley tutaj nie ma, ale zbliżamy się powoli do poziomu europejskiego. Dużym sukcesem federacji jest stworzenie akademii, w której szkoli się 100 najzdolniejszych zawodników z roczników U-12, U-14 i U-16.

Panów praca nie ogranicza się jednak do zajęć z kadrą. Na głowie macie o wiele więcej.
RO:
– Naszym zadaniem jest pokazanie, na czym polega profesjonalne uprawianie piłki. W tym celu przywiozłem ze Stanów cały sprzęt treningowy, między innymi T4 – SOCCER czy HR monitor (sprzęt do badań szybkości, wytrzymałości itp. – przyp. red.), załatwiliśmy odżywki dla piłkarzy. Uczymy tutaj podstaw. Może wydawać się to dziwne, ale na początku zawodnicy podchodzili do odżywek sceptycznie, dopiero później zrozumieli, że skutecznie pomagają im w regeneracji. W pewnym momencie zaczęli brać podwójne dawki i musieliśmy poskromić ich chęci. Zbudowaliśmy wspaniałą atmosferę i wzajemne zaufanie, które nie tak łatwo zdobyć u piłkarzy w azjatyckim kraju. Nie oszczędzają się na treningach, jeden drugiego dopinguje do jeszcze lepszej pracy.

{gallery}ZDJECIA_PILKANOZNA/rozne/nepal/301113/1{/gallery}

Do wysłania aplikacji skusiły panów pieniądze?
RO:
– To przede wszystkim wielkie wyzwanie – szansa prowadzenia reprezentacji narodowej nie zdarza się często. Aktualnie jesteśmy jedynymi polskimi trenerami prowadzącymi reprezentację innego kraju. Mamy szansę nabrania doświadczenia na arenie międzynarodowej, co na pewno zaprocentuje w przyszłości. Oczywiście nie bez znaczenia była możliwość poznania życia i kultury w tak egzotycznym miejscu na ziemi. A kokosów na pewno tutaj nie zarabiamy.

Jaki jest panów cel na najbliższy czas? Awans na duży turniej jest realny?
JS:
– Niedawno odbył się bardzo prestiżowy turniej SAFF – mistrzostwa państw Azji Południowej. Jak ważna jest to impreza, niech świadczy fakt, że prezydent nepalskiej federacji Ganesh Thapa za zwycięstwo obiecał każdemu piłkarzowi i trenerom własnościowe mieszkanie i bonus. Okres przygotowawczy zaczęliśmy 10 tygodni przed turniejem – pierwsze sześć spędziliśmy w Nepalu, cztery ostatnie w Kuwejcie i Bahrajnie. Ostatecznie na turniej powołaliśmy 20 zawodników, w tym 16-letniego Bimala Magara, utalentowanego napastnika. W grupie ograliśmy Bangladesz i Indie oraz zremisowaliśmy z Pakistanem. Niestety w półfinale po dramatycznym meczu przegraliśmy z Afganistanem. Ostatecznie zajęliśmy trzecie miejsce. Jestem przekonany, że tę drużynę stać na zwycięstwa z reprezentacjami o wiele większych krajów niż Nepal. Warto dodać, że niedawno zespół U-16, również prowadzony przez nas, awansował do mistrzostw Azji. Pierwszy raz w historii.

Funkcjonuje w Nepalu profesjonalna liga piłkarska?
RO:
– Oczywiście, jej pełna nazwa to Red Bull A Division. Zrzesza 16 zespołów sponsorowanych przez duże banki i firmy. Po rozegraniu 15 meczów w pierwszej rundzie, osiem najlepszych ekip walczy w rundzie play-off o mistrzostwo. Trzy ostatnie spadają, a ich miejsce zajmują trzy najmocniejsze zespoły z Division B. Obecnym mistrzem kraju jest drużyna Three Star Club, z której pochodzi połowa narodowej kadry.

Piłkarze to profesjonaliści czy oprócz grania w piłkę wykonują normalną pracę?
JS:
– Każdy zawodnik ma podpisany z klubem zawodowy kontrakt i nie musi dodatkowo pracować. Ponadprogramowe pieniądze piłkarze dostają między innymi za udział w telewizyjnych reklamówkach czy za udzielanie wywiadów. Warto jednak dodać, że jeżeli zawodnik ma szansę angażu w klubie zagranicznym, dysponuje swoją kartą i może wyjechać bez najmniejszego problemu.

Nie słyszałem o tym, żeby jakiś piłkarz z Nepalu grał w Europie.
RO:
– Na początku naszej pracy postawiliśmy sobie za jeden z celów wysłanie trzech-czterech młodych zawodników do Polski, aby mogli nabrać doświadczenia i ograć się na wyższym poziomie. Na dzisiaj jest jeden zawodnik, Rohit Chand, środkowy obrońca, który wyjechał do Danii do klubu FC Vestsjaelland (zawodnikiem tego klubu jest także znany z występów w Lechu Poznań Joel Tshibamba – przyp. red.). Mimo że liczy sobie tylko 21 lat, na swoim koncie ma już 35 meczów w pierwszej reprezentacji Nepalu. Niedawno na testach w VfB Stuttgart był pomocnik Jagajeet Shrestha, jest nim też zainteresowany jeden klub z polskiej ekstraklasy. Na testy do Ajaksu Amsterdam i Twente Enschede wysyłamy w najbliższych dniach wspomnianego napastnika, Bimala Magara, bo to chłopak z ogromnym talentem.

W tym momencie o jakim poziomie mówimy w przypadku reprezentacji Nepalu? Jesteście panowie w stanie porównać ją do jakiejkolwiek europejskiej kadry?
JS:
– Trudna sprawa. Nepal nigdy nie grał z drużyną europejską, ale potrafił na przykład w 2012 roku zremisować 1:1 z Jordanią, czyli zespołem, który gra w barażach o udział w mistrzostwach świata 2014 z Urugwajem.

Czytaj drugą część, a w niej o tym, jak traktuje się Nepalczyków, którzy pracują w Katarze przy budowie stadionów na MŚ oraz jak to się stało, że nagle bez śladu zginęło 400 milionów dolarów od prezydenta Obamy – KLIKNIJ!


Piłka nożna to sport narodowy Nepalczyków?
RO:
– Owszem, a nie jest to oczywiste, bo we wszystkich krajach Azji Południowej, poza Nepalem właśnie, piłka nożna znajduje się daleko za krykietem. Tylko tutaj na każdym wolnym placu od małego wszyscy grają w piłkę. Zainteresowanie futbolem jest tu ogromne, każdy mecz ligowy czy międzynarodowy odbywa się przy wypełnionym stadionie.

Co sprawia panom największe problemy?
RO:
– Problemów jest tu sporo, ale podpisując kontrakt, wiedzieliśmy, na co się piszemy. Brakuje szkoleń i kursów dla trenerów, możliwości wyjazdów na staże do Europy, meczów kadry rozgrywanych poza granicami, co jest spowodowane względami finansowymi. Ale mówię też o sprawach podstawowych, jak odżywki, profesjonalne podejście zawodników do uprawiania dyscypliny.
JS: – Potrzebna jest też reforma ligi. Nie wiem, czy pan wie, ale w Nepalu wszystkie ligowe mecze odbywają się na jednym stadionie, w Katmandu. Trzeba to zmienić, dać szansę rozgrywania spotkań w swoich miastach… Na to wszystko potrzebny jest czas, lata pracy. Staramy się to tłumaczyć władzom federacji, które czasem sprawiają wrażenie, jakby chciały wyników tu i teraz.

Jakie są warunki życia w Nepalu?
RO:
– Życie miejscowych nie rozpieszcza. Ludzie pracują tutaj bardzo ciężko, a ich średnie zarobki to około 150 dolarów miesięcznie. Co mnie osobiście bardzo zaskoczyło, mnóstwo kobiet pracuje na dużych budowach, nosząc cegły w koszach na plecach. Są to przeważnie kobiety z małych wiosek, gdzie ciężko znaleźć pracę. Przyjeżdżając do miasta, godzą się na to, że pracodawca płaci im połowę stawki, jaką musiałby dać mężczyźnie. Podobnie jest zresztą z wyrokami za handel narkotykami: kobieta dostaje 20 lat więzienia, a mężczyzna siedem, na dodatek dzień i noc liczą mu się jak dwa dni.
JS: – Mnóstwo młodych ludzi zapożycza się, aby wyjechać do krajów Bliskiego Wschodu, jak Katar, Kuwejt czy Bahrajn. Jednym się udaje, dzięki czemu wspierają zostawione w ojczyźnie rodziny. Drudzy są brutalnie wykorzystywani przez Arabów, na przykład przy budowie stadionów piłkarskich w Katarze. Za bardzo ciężką pracę nie mają nic oprócz wyżywienia i zakwaterowania. Nie mogą nawet wrócić do Nepalu, bo na granicy konfiskowane są im paszporty. Wielu wraca w metalowych skrzynkach po wypadkach na budowach, na dodatek pracodawcy nie zapewniają później rodzinom żadnych odszkodowań. FIFA się tym jednak nie chce zająć…

Polityczna sytuacja jest ustabilizowana?
RO:
– Nie jest wesoło. Partie komunistyczne, popularnie zwane MAO, które są odpowiedzialne za zabicie 20 tysięcy Nepalczyków, trwałe okaleczenia, pozbawienie wzroku czy porwania, chcą dojść do władzy, wykorzystując ludzi z biednych wiosek, obiecując im lepsze życie. Aktualny rząd nie jest jednak wcale lepszy: podpisanie nowej konstytucji opóźnia się już sześć lat, na każdym szczeblu szerzy się korupcja. Na przykład ostatnio zaginęło 400 milionów dolarów, które prezydent Obama przeznaczył na rozwój kraju. Wszczęto w tej sprawie śledztwo, ale nikt nic nie wie! Nie na próżno Nepal zajmuje drugie miejsce na świecie pod względem korupcyjnym, na najbliższe wybory rząd wydał już 40 milionów dolarów…
JS: – Nepal posiada drugie na świecie zasoby wody, ale rząd nie chce budować dużych elektrowni wodnych, mimo że takie kraje jak Australia, Japonia czy Korea chcą zainwestować w to własne pieniądze. Nepalczycy wolą jednak używać podręcznych generatorów w przerwach dostaw prądu, zamiast mieć go ciągle i na dodatek eksportować do Chin czy Indii. Tylko 10 procent populacji Nepalu ma dostęp do internetu, dlatego wiele wiadomości nie dociera do społeczeństwa i ludzie nie wiedzą nawet, że można żyć lepiej. 40 procent ludzi to analfabeci, a rząd nie robi nic, aby to zmienić. Władzy jest po prostu łatwiej manipulować tymi ludźmi. Nie jest łatwo żyć w tym kraju.

{gallery}ZDJECIA_PILKANOZNA/rozne/nepal/301113/2{/gallery}

Przypuszczam, że panom aż tak ciężko się jednak nie żyje…
JS:
– Nie możemy narzekać. Mieszkamy w stolicy kraju, Katmandu, mamy duży apartament z widokiem na Mount Everest, pełen serwis domowy, osobistego kierowcę. Sami nawet nie próbujemy jeździć. Obowiązuje tutaj lewostronny ruch, a do tego główna reguła brzmi: kto pierwszy i większy, ten jedzie. Na skrzyżowaniach nie ma świateł.
RO: – Pomimo tych luksusów, jak na Nepal, trzeba się umieć przyzwyczaić do tego, że prąd ma swój grafik, i wiedzieć, kiedy jest, a kiedy go nie ma. Początki były trudne, ale teraz, po 11 miesiącach, to rzecz normalna. W wolnym czasie podróżujemy po Nepalu, jeździmy blisko Mount Everestu lub Annapurny na górskie szlaki albo do przepięknie położonej, turystycznej miejscowości Pohara. Samolotem lecimy tam 30 minut, a samochodem odległość 200 km po serpentynowej drodze pokonuje się w siedem godzin. Do tego mała pomyłka kierowcy jest równoznaczna ze spadnięciem w 1000-metrową przepaść. Raz w miesiącu przyjeżdżają wycieczki z Polski, dzięki czemu mamy szansę spotkać rodaków i porozmawiać po polsku.

Jak to się w ogóle stało, że znaleźliście się w Stanach Zjednoczonych?
RO:
– Kiedyś grałem w piłkę w drużynie Gofabet Gorzkowice, później w Piotrcovii Piotrków Trybunalski i Grunwaldzie Poznań. Los rzucił mnie do Stanów Zjednoczonych, po przyjeździe w 1984 roku grałem w Wiśle Garfield, klubie, przez który przewinęło się mnóstwo znanych ligowców i reprezentantów Polski. Później było jeszcze wiele polonijnych klubów jako czynny zawodnik oraz Związek Polonijnych Klubów Piłkarskich. Po zakończeniu kariery zacząłem prowadzić drużyny, pracowałem między innymi w Keystone Athletic, East Stroudsburg University, AC Perugia i prowadziłem reprezentację Polonii amerykańskiej – ZPKP.

Jesteście na bieżąco z polską piłką?
JS:
– Cóż, nie udały nam się eliminacje MŚ w Brazylii, ale reprezentacja ma duży potencjał. Niestety Europa wyprzedziła nas o kilka długości i potrzeba dużo pracy, aby ją dogonić.
RO: – Dobrze, że prezesem jest Zbigniew Boniek, i dobrze, że postawiono na Adama Nawałkę, z którym zresztą grałem w USA. To człowiek z wielką klasą i wiedzą, na pewno sobie poradzi na tym stanowisku.

Rozmawiał PAWEŁ KAPUSTA
Piłka Nożna

Obserwuj autora na Twitterze! – KLIKNIJ!

Wywiad opublikowano także w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna!

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 17/2026

Nr 17/2026

Ligi w Europie Świat

Polak podbija Europę! Giganci Premier League ustawiają się w kolejce po Pietuszewskiego

Oskar Pietuszewski zachwyca w FC Porto i przyciąga uwagę największych klubów w Europie.

Oskar Pietuszewski of FC Porto during the Liga Portugal Betclic match between Estrela da Amadora and Porto at Jose Gomes stadium on April 26, 2026 in Amadora, Portugal. (Photo by Joao Rico/Icon Sport/Sipa USA)
2026.04.26 Amadora
pilka nozna liga portugalska
Estrela Amadora - FC Porto
Foto Icon Sport/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Krzysztof Piątek się przełamał! Dwa gole i awans drużyny

Krzysztof Piątek wrócił do strzelania i zrobił to w wielkim stylu, zdobywając dwie bramki w kluczowym meczu.

2026.03.26 Warszawa
Mistrzostwa Swiata 2026, polfinaly barazy eliminacji do Mistrzostw Swiata
Polska - Albania
N/z Krzysztof Piatek
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.03.26 Warszawa
World Cup 2026 European play off semi-finals
Warsaw
Poland - Albania
Polska - Albania
Krzysztof Piatek
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

OFICJALNIE! Jest decyzja w sprawie Iranu na mundialu!

Występ reprezentacji Iranu na mistrzostwach świata stał pod znakiem zapytania. Szef FIFA potwierdził, że drużyna z Bliskiego Wschodu zagra na mistrzostwach.

New Jersey, USA, 13th July 2025. Todd Boehly Co-Owner of Chelsea FC, Donald Trump President of the United States of America, Gianni Infantino President of FIFA and Mark Walter Chelsea FC Co-Owner and CEO of Guggenheim Partners make their way to the stage following the Chelsea vs Paris Saint Germain FIFA Club World Cup match at Metlife Stadium, New Jersey. Picture credit should read: Jonathan Moscrop / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_150_JM_CHELSEA_PSG_ SPI-4016-0150
2025.07.13 East Rutherford
pilka nozna , Klubowe Mistrzostwa Swiata 2025
Chelsea Londyn - Paris Saint-Germain
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Tymoteusz Puchacz z mistrzostwem Azerbejdżanu

Tymoteusz Puchacz razem z Sabah FK został mistrzem Azerbejdżanu w sezonie 2025-26.

2024.11.18 Warszawa
pilka nozna UEFA Liga Narodow
Polska - Szkocja
N/z Tymoteusz Puchacz
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2024.11.18 Warsaw
Football - UEFA Nations League
Poland - Scotland
Tymoteusz Puchacz
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Guillermo Ochoa przejdzie do historii. Legendarny bramkarz zagra na mundialu!

Nie ma mistrzostw świata bez Guillermo Ochoi. 40-letni bramkarz zapowiedział, że jest gotów do gry w trakcie mistrzostw świata, które rozpoczną się już w czerwcu.

RECORD DATE NOT STATED IV CONCACAF NATIONS LEAGUE 2024-2025 Honduras vs Mexico Guillermo Ochoa of Mexico during the Quarterfinals first leg match between Honduras and Mexican national team, Nationalteam Mexico as part of the Concacaf Nations League 2024-2025 at Francisco Morazan Stadium on November 15, 2024 in San Pedro Sula, Honduras. SAN PEDRO SULA HONDURAS HONDURAS PUBLICATIONxNOTxINxMEXxCHNxRUS Copyright: xAdrianxMaciasx 20241115193342_CNL_CFI_HON_MEX_OCHOA51
2024.11.16 San Pedro Sula
pilka nozna , Liga Narodow CONCACAF
Honduras - Meksyk
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej