Sevilla po potknięciu w 14. kolejce pozbierała się do kupy. W niedzielę gracze tej ekipy pokonali Celtę Vigo (3:0), dzięki czemu udało im się zbliżyć do Barcelony.
Jorge Sampaoli może być zadowolony – jego piłkarze odnieśli zwycięstwo (fot. Grzegorz Wajda)
Andaluzyjczycy w poprzedniej serii gier sprawili swoim kibicom przykrą niespodziankę. Podopieczni Jorge Sampaolego wybrali się do Granady, gdzie ulegli agresywnie, ale i skutecznie grającemu outsiderowi (1:2). Dziś podobną wpadkę byłoby łatwiej wytłumaczyć, jednak Sevilla nie zamierzała grać na alibi.
Kibice zgromadzeni na Estadio de Balaidos nie obserwowali może porywającego widowiska, ale też trudno było mówić o nudzie. Po kwadransie wykazał się Sergio Rico, który w dobrym stylu obronił uderzenie głową Iago Aspasa. Sevilla natomiast bliska strzelania gola była przed upływem półgodziny gry. Wówczas w podobny sposób co Aspas golkipera gospodarzy próbował pokonać Steven N’Zonzi. Strzał napastnika Andaluzyjczyków odbił się jednak od poprzeczki.
Przyjezdnym szczęście dopisało dopiero kilka minut po zmianie stron. Pablo Sarabia dośrodkował w pole karne wprost na głowę rezerwowego Vicente Iborry, a ten otworzył wynik.
W następnych fragmentach lepiej prezentowali się gospodarze, jednak nie udało im się zmienić wyniku na swoją korzyść. Ba, 20 minut przed końcem mogli nawet zostać dobici przez Victora Vitolo. Gracz Sevilli jednak zamiast do siatki, uderzył nad poprzeczką.
Co nie udało się jemu, wyszło w końcówce Iborrze, który dwukrotnie podwyższał prowadzenie Sevilli. Dzięki wygranej Andaluzyjczycy powiększyli swoją punktową przewagę nad czwartym Realem Sociedad. Do drugiej Barcelony tracą tylko jedno oczko.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.