Edgar Cani to jedno z najpozytywniejszych zaskoczeń obecnego sezonu w Ekstraklasie. Albańczyk spisuje się tak dobrze, że Polonia Warszawa zamierza przedłużyć z nim wygasający wraz z końcem czerwca kontrakt.
22-letni Cani już nie raz i nie dwa ratował w tym sezonie skórę swoim kolegom. Zadowolenia z jego postawy nie ukrywają Jacek Zieliński, trener „Czarnych Koszul” i przede wszystkim Józef Wojciechowski, właściciel klubu. Można się spodziewać, że oprócz trzyletniej prolongaty umowy, Cani dostanie także sowitą podwyżkę.
Wątpliwości co do klasy Albańczyka nigdy nie miał Zbigniew Boniek. To właśnie popularny „Zibi” polecił Caniego Polonii i jak się okazało, nie mylił się w jego ocenie. – Polonia szukała napastnika, a Edgar jest wysoki i silny. To poważny i poukładany chłopak, który śmiało może zdobywać po dziesięć bramek na sezon. Jeśli dodamy do tego, że zarabia jedną trzecią tego, co Ebi Smolarek, okazuje się, że Polonia zrobiła złoty interes sprowadzając Caniego – wyznał Boniek.
– Cani jest trochę jak Luca Toni albo Mario Gomez, a przy tym ma dopiero 22 lata. Trzeba pamiętać, że od dwóch lat nie był na żadnym obozie przygotowawczym. Trafił do Polonii prosto po półtoramiesięcznych wakacjach, miał też za sobą cały sezon w lidze włoskiej i to nie pomagało mu w pierwszych meczach – dodał.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.