Dwóch piłkarzy Górnika nie uczestniczyło w testach kontrolnych
Wykorzystując przerwę w rozgrywkach ligowych, piłkarze Górnika Zabrze przeszli w środę testy szybkościowe. Udziału w zajęciach kontrolnych nie wzięli Aleksander Kwiek oraz Adam Danch, którzy nie wyleczyli jeszcze swoich kontuzji – czytamy na oficjalnej witrynie zabrzańskiego klubu.
We wspomnianych testach nie uczestniczyli Aleksander Kwiek (doznał urazu stawu skokowego w trakcie piątkowego meczu) oraz Adam Danch (kontuzja kolana w meczu młodego Górnika). Pierwszego na pewno zabraknie w ekipie wybierającej się do Budapesztu, a wyjazd drugiego stoi pod dużym znakiem zapytania.
– Jestem już po badaniach, które zdiagnozowały m.in. zapalenie rzepki. Nie wiem jak długo potrwa leczenie urazu – mówi wyraźnie niepocieszony Danch.
W czwartek piłkarzy Górnika czeka tylko jeden, poranny trening, a wyjazd do stolicy Węgier zaplanowano na 4:45 w piątek.
Trzy najważniejsze wydarzenia 11. kolejki Ekstraklasy [WIDEO]
Oto trzy najważniejsze wydarzenia nadchodzącej 11. kolejki Ekstraklasy. Widzew Łódź podejmie Wisłę Kraków. Raków i jego trener, Tomasz Kaczmarek, potrzebują punktów. Czy Lech otrząśnie się po blamażu z Leverkusen?
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.