Duża niespodzianka w Bielsku-Białej. Lech na kolanach!
Takiego wyniku mało kto się spodziewał. Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonuje na własnym stadionie Lech Poznań 1:0. Gola na wagę trzech punktów zdobył Marko Roginić.
Podbeskidzie wykonało milowy krok w kierunku utrzymania (fot. Reuters)
Jeszcze przed startem meczu zdecydowanie większe notowania były po stronie poznańskiego Lecha, który w ostatniej kolejce bezproblemowo rozprawił się z Lechią Gdańsk. Podbeskidzie z nożem na gardle walczy o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie.
Już pierwsza połowa pokazała, że Górale wysoko zawiesili poprzeczkę przyjezdnym z Wielkopolski. Na początku Lech chciał jak najprędzej strzelić gola, swoje okazje miał Mikael Ishak, jednak szwedzki zawodnik nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy, którzy również potrafili wykreować ciekawe okazje na połowie rywala. W 29. minucie Desley Ubbink próbował swoich sił uderzając z dystansu, jednak piłka minęła się ze słupkiem. Podobnie jak przy strzale Karola Danielaka na kilka minut przed przerwą. Zabrakło centymetrów, aby piłka ugrzęzła w siatce.
Po przerwie spotkanie nie zmieniło swojego oblicza, drużyny rozpoczęły zachowawczą drugą odsłonę spotkania i dopiero w 60. minucie Mikael Ishak miał niezłą okazję do objęcia prowadzenia, jednak chybił z bliskiej odległości.
W 74. minucie Podbeskidzie nieoczekiwanie objęło prowadzenie – fenomenalnym (!) uderzeniem z dystansu popisał się Marko Rognić, zawodnik gospodarzy wypracował przestrzeń do oddania strzału i huknął jak z armaty zza linii pola karnego, bramkarz Lecha był kompletnie bez szans. Trafienie Chorwata aspiruje do miana najładniejszego gola tej kolejki Ekstraklasy. Lech nie zdołał odrobić strat i wraca do Poznania na tarczy.
Dla Podbeskidzie to ekstremalnie ważne punkty w kontekście utrzymania w lidze, aktualna przewaga Górali nad ostatnią Stalą to już trzy oczka. Wydawało się, że po ostatnim meczu coś w drużynie Lecha drgnęło. Niestety Kolejorz dalej drąży w mule i zajmuje 8. miejsce w klasyfikacji PKO BP Ekstraklasy.
Trzy najważniejsze wydarzenia 11. kolejki Ekstraklasy [WIDEO]
Oto trzy najważniejsze wydarzenia nadchodzącej 11. kolejki Ekstraklasy. Widzew Łódź podejmie Wisłę Kraków. Raków i jego trener, Tomasz Kaczmarek, potrzebują punktów. Czy Lech otrząśnie się po blamażu z Leverkusen?
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.