Selekcjoner reprezentacji Brazylii, Dunga, przeprosił za swoją piątkową wypowiedź dotyczącą presji, jaką odczuwa w związku z występem jego podopiecznych na Copa America w Chile. Zdaniem wielu komentatorów, słowa byłego piłkarza miały wydźwięk rasistowski.
Reprezentacja Brazylii walczy o półfinał Copa America (foto: Ł. Skwiot)
Dunga porównał presję wywieraną na niego przez media do tej, która towarzyszyła mu, gdy w 1994 roku był kapitanem ekipy zdobywającej mistrzostwo świata.
– Chyba mam afrykańskie pochodzenie, bo tak wiele mi się dostaje – powiedział w piątek.
Selekcjoner reprezentacji Brazylii szybko się jednak zreflektował.
„Przepraszam tych, którzy mogli poczuć się urażeni moimi słowami na temat osób afrykańskiego pochodzenia. Sposób, w jaki wyraziłem swoje myśli, nie odzwierciedla moich odczuć ani opinii” – czytamy w oświadczeniu, które ukazało się na stronie internetowej brazylijskiej federacji piłkarskiej.
Prowadzona przez Dungę reprezentacja w ćwierćfinale Copa America zmierzy się z Paragwajem. Początek w sobotę o 23:30 czasu polskiego. Jeśli Brazylia wygra, w 1/2 finału zagra z największym rywalem – Argentyną.
Takie rzeczy tylko w Turcji. Trener Fenerbahce zniknął po swojej dymisji!
Chaos w Fenerbahçe po meczu Ligi Mistrzów z AS Romą. Ismail Kartal podał się do dymisji po remisie 1:1, ale zarząd tureckiego klubu nie przyjął jego rezygnacji. Okazuje się, że trener… zniknął.