Menadżer Leeds United, Simon Grayson intensywnie poszukuje nowych zawodników do swojego zespołu, ale nie zamierza działać zbyt szybko, by nie popełnić żadnego błędu. Na liście obserwowanych przez niego bramkarzy pozostają nadal Jerzy Dudek i Tomasz Kuszczak, ale prawdopodobnie ich oczekiwania finansowe byłyby dla klubu nie do zaakceptowania.
– Ciężko pracujemy za kulisami, by dokonać jednego lub dwóch oczekiwanych przez nas transferów – przyznał menadżer drużyny z Elland Road cytowany przez lokalny dziennik „Telegraph & Argus”. – Mieliśmy już możliwość sprowadzenia kilku graczy, ale ich wpływ na jakość zespołu byłby niewielki.
Grayson nie ukrywa, że jego priorytetem jest pozyskanie pomocnika i kolejnego bramkarza, który rywalizowałby o miejsce w składzie z Paulem Rachubką. – Mamy dwie lub trzy dobre opcje w kontekście obsady bramki – zdradził 41-latek. – Chodzi jedynie o wybranie właściwego zawodnika ze względu na jego możliwości i warunki finansowe.
Zapytany o 38-letniego Jerzego Dudka, który po ostatnim sezonie opuścił Real Madryt, odpowiedział: – Jest on na liście sześciu lub siedmiu zawodników na tej pozycji, którzy są dostępni, ale musimy zachować równowagę i wziąć pod uwagę czy jest w wystarczająco dobrej formie, ma jeszcze głód piłki oraz czy wpasuje się w strukturę finansową klubu.
Jak zaznaczają redaktorzy dziennika, podobne kryteria zastosowane mają zostać w stosunku do Tomasza Kuszczaka, który najprawdopodobniej opuści latem Manchester United i także wymieniany był w perspektywie przenosin do Leeds.
Kwestie finansowe i zdrowotne mogą również zdecydować o ewentualnym powrocie na Elland Road byłych zawodników klubu – Jonathana Woodgate’a, Alana Smitha i Lee Bowyera.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.