Dobiegła
końca 37. kolejka Serie A. W meczu zamykającym tę serię gier
Bologna zremisowała 3:3 z Lazio na wyjeździe. W drużynie gości
całe spotkanie rozegrał polski bramkarz Łukasz Skorupski.
Foto: Falcone/Reuters
Poniedziałkowe
zawody rozgrywane na Stadio Olimpico rozpoczęły się udanie dla
gospodarzy. W 14. minucie Lucas Leiva podał w pole karne, a
Argentyńczyk Joaquin Correa kapitalnie obrócił się z piłką w
stronę bramki i z bliskiej odległości nie dał Skorupskiemu szans
na skuteczną interwencję.
Na
kolejne gole trzeba było czekać do drugiej połowy. Po przerwie
lepiej prezentowali się goście, który w 51. minucie wyszli na
prowadzenie: w odstępie zaledwie kilkudziesięciu sekund na listę
strzelców wpisali się Andrea Poli oraz Mattia Destro.
W
59. minucie znów był remis. Po podaniu Ciro Immobile pięknym,
technicznym uderzeniem z pola karnego popisał się obrońca Lazio,
Bastos. Skorupski nie miał nic do powiedzenia przy tym strzale.
Wymiana
ciosów trwała w najlepsze. Cztery minuty po trafieniu Bastosa
bramkę dla gości z Bolonii zdobył skrzydłowy Riccardo Orsolini.
Ostatecznie
spotkanie w Rzymie zakończyło się remisem 3:3. Gola na wagę punkt
dla Lazio strzelił dziesięć minut przed końcem zmagań Sergej
Milinković-Savić. Serb popisał się efektownym uderzeniem z rzutu
wolnego.
Dla
Lazio strata punktów w poniedziałkowym meczu oznacza koniec marzeń
o grze w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.