Pierwsze sobotnie spotkanie w Premier League zakończyło się zwycięstwem gospodarzy. Cardiff City rzutem na taśmę zapewniło sobie zwycięstwo nad Brighton & Hove Albion (2:1).
Beniaminek nie radził sobie w tym sezonie zbyt dobrze i dlatego każdy domowy mecz jest dla niego na wagę złota. O ile bowiem na wyjazdach trudno będzie zawodnikom Neila Warnocka o punkty, to atut własnych trybunach muszą oni wykorzystywać jak najczęściej.
Sobotnie starcie rozpoczęło się jednak dla Cardiff w najgorszy z możliwych sposobów, ponieważ już w 6. minucie to goście wyszli na prowadzenie. Dobre dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Lewis Dunk, który uprzedził obrońców i głową skierował piłkę do siatki.
Wydawało się, że Brighton kontroluje przebieg wydarzeń na boisku, jednak jeszcze przed przerwą goście musieli przyjąć dwa mocne ciosy. Najpierw do wyrównania doprowadził Callum Paterson, a kilka chwil później z boiska wyrzucony został Dale Stephens, który w bezpardonowy sposób zaatakował wślizgiem jednego z rywali.
Gospodarze robili wszystko, by wykorzystać atut gry w liczebnej przewadze, jednak bardzo długo bili głową w mur. Udało się w samej końcówce, kiedy to w polu karnym Brighton doszło do ogromnego zamieszania. Piłka odbiła się od kilku rywali, potem od poprzeczki, aż w końcu spadła pod nogi Sola Bamby, który z najbliższej odległości skierował ją do siatki.
Jak się okazało, było to trafienie na wagę drugiego zwycięstwa Cardiff City w tym sezonie i wydostania się ze strefy spadkowej Premier League.
Manchester United po zwolnieniu Rubena Amorima szukał nowego szkoleniowca. Na Old Trafford zapadła już decyzja, kto poprowadzi zespół w kolejnym sezonie.
Media: Reprezentant Polski może trafić do Premier League!
Wiele wskazuje na to, że Kamil Grabara w letnim oknie transferowym zmieni otoczenie. Jak donosi „Kicker”, pięciokrotny reprezentant Polski może wylądować w Anglii.