W czwartkowych zajęciach krakowskiej Wisły wziął udział Maor Melikson, który w spotkaniu ze Skonto zwichnął sobie palec – informuje oficjalna witryna mistrzów Polski.
– Nie czuję bólu, ale to usztywnienie trochę mi przeszkadza. Na szczęście do kolejnego meczu pozostał jeszcze prawie tydzień, więc mam nadzieję, że do tego czasu wszystko będzie w porządku – powiedział Melikson.
Pierwsza diagnoza, mówiąca o złamaniu palca u zawodnika Białej Gwiazdy, nie sprawdziła się. Ostatecznie okazało się, że palec reprezentanta Izraela jest jedynie zwichnięty.
Izraelczyk oraz ci piłkarze, którzy wyszli w meczu przeciwko Skonto w podstawowym składzie, ćwiczyli krócej niż pozostali zawodnicy. Na razie więc nie wiadomo, jak pomocnik będzie reagował w trakcie gier treningowych, kiedy dochodzi do ostrzejszych starć.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.