Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Julian Draxler jeszcze przed końcem letniego okna transferowego zmieni klub. Jak wynika z informacji dziennika „L’Equipe”, skrzydłowy Paris Saint-Germain otrzymał pozwolenie na odejście.
Julian Draxler otrzymał zielone światło na transfer (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że Draxler trafił do Paryża w zimie tego roku. PSG zapłaciło za niego Wolfsburgowi 40 milionów euro, a sam zawodnik praktycznie z marszu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie. Na wszystkich frontach Niemiec rozegrał 25 meczów, w których strzelił dziesięć goli i zapisał na swoim koncie trzy asysty.
Wydawało się, że skrzydłowy to jeden z pewniaków w kadrze Unaia Emery’ego i także w nowym sezonie będzie pełnił ważną rolę w Paris Saint-Germain. Wszystko się jednak zmieniło po tym, jak do klubu sprowadzono Neymara, za którego zapłacono aż 222 miliony.
Oprócz sporego ścisku w formacji ofensywnej, na Parc des Princes muszą także zadbać o odpowiedni balans w klubowym skarbcu i strukturze płacowej. Poza Draxlerem, ze stolicą Francji mają się więc również pożegnać Grzegorz Krychowiak, Hatem Ben Arfa czy Serge Aurier.
Wśród klubów zainteresowanych skorzystaniem z usług reprezentanta Niemiec wymienia się m.in. Arsenal, Liverpool, a także Barcelonę, która na gwałt potrzebuje wzmocnień.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.