Podopieczni Jose Mourinho nie rozegrali wielkiego spotkania. Na własnym boisku pokonali on Crystal Palace, jednak styl w jakim tego dokonali pozostawia wiele do życzenia. Rezultat 2:1 został ustalony jeszcze przed przerwą.
Najpierw Fernando Torres z najbliższej odległości dobił piłkę do bramki po strzale Williana, na następnie bardzo ładnym strzałem z dystansu popisał się Ramires. Honorowego gola dla Palace strzelił Marouane Chamakh i chociaż beniaminek przegrał, to Tony Pulis może być zadowolony z postawy swoich piłkarzy.
Więcej powodów do zadowolenia miał Roberto Martinez, menedżer Evertonu. Jego drużyna rozegrał kolejny świetny mecz na przestrzeni kilkunastu ostatnich dni i zasłużenie rozbiła Fulham aż 4:1. Bramki dla The Toffees zdobywali w tym spotkaniu Leon Osman, Seamus Coleman, Gareth Barry i Kevin Mirallas. Honor gości uratował Dimitar Berbatow, który w 67. minucie wykorzystał rzut karny.
Zwycięzcy nie wyłonił mecz na St. James’s Park. Newcastle prowadziło z Southamton po trafieniu Yoan Gouffran, jednak do remisu doprowadził Jay Rodriguez. W bramce Świętych zabrakło wciąż kontuzjowanego Artura Boruca.
Nowy gracz MU krytyczny po derbach. „Byliśmy niedbali”
Manchester United przegrał z Manchesterem City w kontrowersyjnych okolicznościach. Youri Tielemans uważa jednak, że Czerwone Diabły powinny mieć pretensje do siebie, a nie do arbitra.