W lipcu zdecydował się na wyjazd z Polski, a kierunek pierwszego zagranicznego transferu wybrał oryginalny, bo dalekowschodni. Jakub Słowik jest podstawowym bramkarzem i jedynym Europejczykiem w drużynie Vegalta Sendai.
KONRAD WITKOWSKI
Jak do tego doszło, że znalazł się pan przeszło osiem tysięcy kilometrów od Polski? W letnim oknie transferowym pojawiły się oferty z kilku różnych krajów. Żadna z nich nie była jednak tak konkretna, jak ta z Japonii – przyznaje Słowik. – Dało się odczuć, że Japończykom zależy na transferze. Kluby dogadały się szybko, ja w sprawie kontraktu indywidualnego również. We Wrocławiu czułem się bardzo dobrze, więc decyzja o wyjeździe nie była łatwa. Postanowiłem jednak spróbować, bo to ciekawy kierunek i jest okazja zobaczyć coś na drugim końcu świata.
Po bardzo udanym starcie sezonu w wykonaniu Śląska nie pojawiła się myśl: jednak mogłem zostać? Całe życie polega na podejmowaniu decyzji. Otrzymałem interesującą ofertę, z której postanowiłem skorzystać. Bardzo cieszę się, że drużyna przeżywa dobry czas, przecież jeszcze niedawno byłem z tymi chłopakami w jednej szatni. Po zakończeniu sezonu, w grudniu, chciałbym odwiedzić Wrocław. Nie jestem już zawodnikiem Śląska, ale czuję się jego kibicem.
(…)
Doświadczył pan kultu pracy panującego w Japonii? Jak najbardziej. Widać to zwłaszcza w Tokio, gdzie w godzinach szczytu nie da się wetknąć szpilki do metra. Trenujemy często, zdarza się, że zostajemy w klubie dłużej. Nie mam z tym problemu, bo też lubię pracować. Tędy jest droga do bycia coraz lepszym.
Pod względem ogólnej organizacji japoński futbol bardzo różni się od polskiego? Generalnie jest podobnie, chociaż kilka różnic można wskazać. Na przykład na mecze wyjazdowe latamy bądź przemieszczamy się szybką koleją Shinkansen, co bardzo skraca czas podróży. Przy zespole pracuje znacznie więcej ludzi niż w Polsce: sztab szkoleniowy tworzy kilkanaście osób, do tego dochodzą kitmani i tłumacze. Wszystkie nasze zajęcia rejestrują kamery – jeżeli trener ma jakieś uwagi lub chce za coś pochwalić, to zaprasza do siebie i pokazuje nagranie.
(…)
CAŁY WYWIAD MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (41/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Niemiecka dyscyplina. Jurgen Klopp z żelaznymi zasadami na zgrupowaniu Niemiec
Jurgen Klopp od początku pracy z reprezentacją Niemiec chce mocno zadbać o dyscyplinę w zespole. Jak informuje Bild, selekcjoner wprowadził kilka nowych zasad, których zawodnicy mają przestrzegać podczas zgrupowań.
Luis de la Fuente przedłużył kontrakt z reprezentacją Hiszpanii do 2032 roku!
Luis de la Fuente będzie dalej prowadził reprezentację Hiszpanii. Królewska Hiszpańska Federacja Piłkarska oficjalnie potwierdziła przedłużenie kontraktu z selekcjonerem, który pozostanie na stanowisku przynajmniej do 2032 roku.
Zinedine Zidane nie ma wątpliwości. „To najlepszy piłkarz na świecie”
W sierpniu bieżącego roku Zinedine Zidane został nowym selekcjonerem reprezentacji Francji. Zastąpił na tym stanowisku Didiera Deschampsa, który prowadził Trójkolorowych nieprzerwanie od 2012 roku. Przed swoim pierwszym zgrupowaniem i debiutem zdobywca Złotej Piłki wypowiedział się na temat jednej ze swoich największych gwiazd.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?