Po przerwie zimowej udanie do rywalizacji o mistrzostwo Belgii włączył się zespół Standardu Liege. W sześciu tegorocznych meczach zdobył czternaście punktów, w ostatniej kolejce już w piątek wygrał 3:2 z Waasland-Beveren, chociaż jeszcze w 82. minucie przegrywał 1:2. Chwilę później wyrównującego gola strzelił jednak Szwed Jiloan Hamad wypożyczony z niemieckiego Hoffenheim, a w 85. minucie zwycięską bramkę zdobył Mahdi Carcela-Gonzalez. Trener Czerwonych Jose Riga był zadowolony, że jego zespół walczył do końca i ma dużą szansę dogonić wicelidera Anderlecht, do którego traci tylko jeden punkt, z tym, że Fiołki jeszcze czeka w niedzielę mecz z Genkiem. Należy jednak pamiętać, że sześć najlepszych drużyn sezonu zasadniczego w Jupiler Pro League będzie rywalizować o tytuł mistrzowski w fazie play-off, gdzie każdy zespół z każdym rozegra po dwa mecze. Dobrze wprowadził się do drużyny Standardu nigeryjski napastnik Imoh Ezekiel, który kilka tygodni temu wrócił z wypożyczenia do katarskiego Al Arabi, i już dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Z Lokeren za 2,5 miliona euro kupiono natomiast duńskiego obrońcę Alexandra Scholza.
Z tym, że najgroźniejsi rywale również byli aktywni w zimowym oknie transferowym, bo Anderlecht zakontraktował portugalskiego obrońcę Rolando, który ostatnio był wprawdzie w Porto, ale w poprzednim sezonie grał w Interze Mediolan oraz niemieckiego pomocnika Marco Marina z Chelsea Londyn, ale jesienią grającego w Fiorentinie. Natomiast do FC Brugge przyszedł brazylijski pomocnik Claudemir z FC Kopenhaga oraz holenderski obrońca Stefano Denswil z Ajaksu. Jednak najbardziej utytułowany z piłkarzy, jacy zimą przyjechali do Belgii jest Hiszpan Joan Capdevila. Ma już 37 lat i na piłkarską emeryturę wybrał najsłabsze w Jupiler Pro League Lierse. Przypomnijmy, że ten świetny lewy obrońca z reprezentacją Hiszpanii zdobył tytuł mistrza Europy w 2008 roku i dwa lata później mistrza świata.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.