– Zawodnicy, którzy wystąpią na mundialu, muszą być ograni w klubach, muszą czuć piłkę, boisko, partnerów. Nieprzygotowany piłkarz nie ma szans prześlizgnąć się na turnieju – mówi Jerzy Engel, selekcjoner reprezentacji Polski w 2002 roku podczas mistrzostw świata w Korei Południowej i Japonii. Czy Adam Nawałka ma problem z niegrającymi w klubach piłkarzami pierwszego składu reprezentacji Polski? Czy może to stanąć na drodze jego zespołu do wyjścia z mundialowej grupy? Wbrew obiegowej opinii – niekoniecznie.
PRZEMYSŁAW PAWLAK
Selekcjoner w trakcie finałów mistrzostw Europy w 2016 roku najczęściej, także w ćwierćfinale z Portugalią, korzystał z takiego zestawienia: Łukasz Fabiański – Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk – Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Krzysztof Mączyński, Kamil Grosicki – Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik. Na mundialu w Rosji wyjściowa jedenastka zmieni się w kilku miejscach. Zresztą metamorfozę przejdzie też samo ustawienie taktyczne. Nie bez przyczyny Nawałka szlifuje grę z trójką środkowych obrońców, dwoma zawodnikami na wahadłach oraz Kamilem Grosickim i Piotrem Zielińskim ustawionymi za plecami Roberta Lewandowskiego…
TRYB DLA GROSIKA
Zestawienie personalne ulegnie zmianie jednak nie tylko dlatego, że pojawili się po prostu lepsi zawodnicy, choć w dwóch przypadkach uprawnione byłoby takie stwierdzenie. W porównaniu z Euro 2016 skład zmieni się także dlatego, że kłopoty z regularną grą ma Milik, a Błaszczykowski nie gra w ogóle.
(zajawka}
– Nie oszukujmy się, jeśli piłkarz nie gra w klubie, zawsze czegoś zabraknie. Parametry wysiłkowe spadają średnio o 10-15 procent. Trener, powołując zawodnika niepojawiającego się na boisku regularnie, a nie ma lepszego treningu niż sam mecz, kiedy zawodnicy wznoszą się na wyżyny umiejętności piłkarskich, taktycznych, także pod względem fizycznym, musi z góry zakładać, że w tych wszystkich aspektach dany gracz nie da zespołowi pełni swoich możliwości – mówi Zbigniew Jastrzębski, odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne kadry Pawła Janasa na mundialu w 2006 roku, obecnie współpracujący z klubami Ekstraklasy i I ligi.
Pod lupę wzięliśmy czterech zawodników, którzy mają mniejsze lub większe problemy z regularnym pojawianiem się na boisku – Krychowiaka, Grosickiego, Milika oraz Błaszczykowskiego. Jeśli tylko będą zdrowi, niekoniecznie w dobrej formie, wszyscy oni znajdą się w 23-osobowej kadrze, która uda się do Rosji. To zaprawieni w bojach żołnierze Nawałki. Wbrew pozorom w przypadku Krychowiaka i Grosickiego suche liczby spędzanych minut na boisku nie są złe. Wręcz przeciwnie – procentowo są porównywalne do tych, które wykręcili w sezonie 2015-16, poprzedzającym finały mistrzostw Europy. Obaj, zwłaszcza Krychowiak, na Euro 2016 wypadli bardzo dobrze. Pomocnik West Bromwich Albion procentowo gra niewiele mniej. A przecież sezon jeszcze się nie skończył. Pytanie jednak, jak zachowywał będzie się wobec Polaka nowy menedżer West Bromu, gdy spadek z Premier League zostanie przyklepany. Krychowiak jest zawodnikiem tylko wypożyczonym z Paris Saint-Germain, niekoniecznie w interesie klubu i trenera może być pozwalanie mu na regularną grę kosztem zawodników, którzy zostaną w zespole i będą szykować się do walki w Championship. Z kolei skrzydłowy Hull City procentowo spędził więcej czasu na boisku w obecnym sezonie niż w tym tuż przed Euro 2016. Teoretycznie więc, nawet jeśli Grosik ze względu na kontuzję stracił początek roku, szanse na to, że dojdzie do optymalnej dyspozycji, są duże.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (15/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Urban wytłumaczył brak powołania Potulskiego. „Prezentuje się normalnie”
Jednym z obrońców rozpatrywanych w kontekście powołania do reprezentacji Polski na nadchodzące baraże o awans do mistrzostw świata był Kacper Potulski z Mainz. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się uwzględnić go w kadrze.