Wydaje się, że dni Alvaro Moraty w Chelsea są już policzone. Piłkarz gra dużo poniżej oczekiwań i coraz częściej spekuluje się na temat jego zimowego transferu. Jak się okazało, na zmianę otoczenia liczy także sam zainteresowany.
Alvaro Morata czeka na zimowy transfer (fot. Reuters)
Reprezentant Hiszpanii trafił na Stamford Bridge w lecie 2017 roku z Realu Madryt, ale z perspektywy czasu trudno stwierdzić, by Chelsea ubiła na nim jakiś dobry interes. W ubiegłym sezonie Morata grał słabo i nic w tej kwestii nie zmieniło także w tej kampanii. Od jej początku 26-latek wystąpił w 24 meczach, strzelając w nich zaledwie dziewięć goli.
Komentatorzy na Wyspach nie mają wątpliwości, że z napastnikiem, który może się pochwalić tak mizernym dorobkiem ciężko będzie londyńczykom walczyć o trofea i jeśli w klubie chcą zwiększyć swoją siłę ognia, muszą aktywnie wejść na rynek.
Sprowadzenie nowego snajpera, tudzież snajperów, będzie oznaczało, że Alvaro Morata odejdzie z Chelsea. Chętnych na jego usługi nie brakuje, a jak donosi „Cadena Cope”, sam piłkarz już nie może się doczekać otwarcia nowego rozdziału w innym zespole.
Wśród chętnych do wykupienia Hiszpana wymienia się takie firmy jak Sevilla, Milan, Atletico Madryt, Bayernu Monachium oraz Paris Saint-Germain.
Rynkową wartość napastnika szacuje się obecnie na około 50 milionów euro i mniej więcej na taki zarobek liczy właściciel Chelsea, Roman Abramowicz.
Interwencja na wagę utrzymania? Sceny w Premier League! [WIDEO]
Tottenham zremisował 1:1 z Leeds United i powiększył przewagę nad West Hamem United, który otwiera strefą spadkową. W dużej mierze zawdzięcza to cudownej paradzie bramkarza Antonina Kinsky'ego w ostatnich minutach gry.