Kamil Grosicki już w poniedziałek miał podpisać kontrakt z Rennes. Sprawy się jednak delikatnie przesunęły w czasie przez konieczne do wykonania czynności formalne.
– Wszystko jest OK. Przeszedł testy medyczne, ze zdrowiem nie ma najmniejszych problemów, ale musi jeszcze rozwiązać kontrakt z Sivassporem. To nastąpi we wtorek, a jego obecność w Turcji jest obowiązkowa. Jak najprędzej trzeba załatwić papierkowe sprawy – mówi na łamach Przeglądu Sportowego menedżer Grosickiego.
– Mam dużo energii i chęć do pracy. Jak najszybciej muszą wejść na najwyższe obroty. Mam nadzieję, że zacznę to robić z nowym zespołem od nadchodzącego czwartku. Teraz muszę tylko „zgasić światło” w Turcji – mówi natomiast sam zawodnik.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.