JerzyBrzęczek nie zwykł zaskakiwać w ustalaniu składu reprezentacji Polski w kolejnych spotkaniach. Na starcie z Łotwą jest kilka znaków zapytania, ale największy stoi przy obsadzie lewej obrony. Na kogo postawi selekcjoner?
Do tej pory Brzęczek uparcie stawiał na BartoszaBereszyńskiego, który raczej nie zawodził, ale fajerwerków z jego strony też nie było. Obrońca Sampdorii grał przyzwoicie, pewnie w defensywie, ale w ataku często spowalniał grę, ponieważ łamał akcje do prawej nogi.
Sam zainteresowany wielokrotnie powtarzał, że nie jest to jego nominalna pozycja i zdecydowanie lepiej czuje się po prawej stronie defensywy. – Ostatnio trener Sampdorii ustawił mnie nawet na środku obrony. Gram tam, gdzie widzi mnie sztab, ale nie ukrywam, że najwięcej do zaoferowania mam na prawej obronie – tłumaczył dzisiaj Bereś na spotkaniu z dziennikarzami.
Jednak do tej pory selekcjoner miał poważny problem, ponieważ MaciejRybus wracał do pełni sił po kontuzji, a ArkadiuszReca nie grał w klubie. Przez ostatnie tygodnie sytuacja się jednak mocno zmieniła.
Rybus ostatnie trzy spotkania w barwach Lokomotiwu rozegrał od deski do deski i po urazie nie ma już śladu. Reca z kolei w końcu może liczyć na regularne występy po wypożyczeniu do SPAL.
Na kogo zatem postawi selekcjoner w czwartkowym starciu? Wiele wskazuje na to, że na lewej obronie w końcu zobaczymy zawodnika lewonożnego, a Bereszyński wróci na prawą stronę defensywy, gdzie na początku eliminacji przyzwoicie prezentował się TomaszKędziora, ale jego występy również nie były najwyższych lotów.
Media: Jan Urban nie powoła wyróżniającego się zawodnika z Ekstraklasy! Pojedzie na młodzieżówkę
Obrońca Lecha Poznań – Wojciech Mońka ma nie dostać powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. Jeden z czołowych stoperów naszej ligi wybierze się na zgrupowanie kadry do lat 19.