Za nami pierwsze rozstrzygnięcia w pierwszej w historii edycji turnieju Generali Deyna Cup. W meczu o 3. miejsce Austria Wiedeń pokonała Partizan Belgrad 2:1.
Na pierwszą bramkę w spotkaniu trzeba było czekać do 64. minuty, gdy piękną akcję drużyny z Belgradu celnym strzałem wykończył Marko Scepovic.
Zespół z Wiednia do wyrównania doprowadził w 80. minucie, gdy rzut karny na bramkę zamienił Aleksander Grunwald.
Gdy wydawało, się do wyłonienia zwycięzcy potrzebny będzie konkurs rzutów karnych w samej końcówce gola na wagę wygranej Austrii Wiedeń strzelił Philipp Hossinger.
Austria – Partizan 2:1 (0:0) Alexander Grunwald 80′ (k.), Philipp Hossinger 90′ – Marko Scepović 64′
Austria: Heinz Lindner – Emir Dilaver, Christian Ramsebner, Manuel Ortlechner (71. Marko Stanković), Markus Suttner – James Holland, Srdan Spiridonović, Alexander Grunwald – Thomas Murg (83. Alexander Gorgon), Philipp Hossinger, Daniel Royer (71. Tomas Jun)
Partizan: Żivko Żivković (46. Nikola Petrović) – Marko Żivković, Sasa Ivković, Vijislam Stanković, Nemanja Petrović – Dejan Babić, Darko Brasanać, Nikola Gulan (46. Danilo Pantić), Filip Malbasić (46. Andrija Żivković) – Marko Scepović (66. Nikola Ninković), Aleksandar Mitrović (66. Nemanja Kojić)
Media: Nie tylko Dania. Lech miał więcej ofert za Walemarka
Okazuje się, że nie tylko FC Kopenhaga była gotowa kupić szwecką gwiazdę mistrza Polski. Według najnowszych doniesień Walemarkiem interesowały się także kluby angielskie i włoskie.
Królewski w mocnych słowach przed klasykiem. Mówi o gościach biegających w spodenkach
Prezes Wisły Kraków ma zarzuty do grup kibicowskich Legii Warszawa. Zdaniem Królewskiego o historii klubu nie mogą decydować goście ,,chodzący w spodenkach i biegający po stadionie''.
Powrót klasyka polskiej piłki. Zapowiedź Legia – Wisła
Niedzielę z 10. kolejką PKO Bank Polski Ekstraklasą zwieńczy długo wyczekiwany klasyk naszej ligi. O 20:15 na Łazienkowskiej Legia podejmie Wisłę Kraków po raz pierwszy od czterech lat.
To nie koniec problemów Jagiellonii. Kontuzja ważnego gracza
Nik Prelec nabawił się urazu w spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Mikołaj Łuczak, zastępujący Adriana Siemieńca, zdradził, że sytuacja wygląda na poważną. Szczegóły poznamy, jak tylko piłkarz przejdzie dokładne badania.