Mecze Borussii z Schalke Gelsenkirchen to jedno z najbardziej prestiżowych spotkań w Bundeslidze. W dzisiejszym starciu faworytem byli gospodarze, którzy do tej pory lepiej spisywali się w tym sezonie, a do tego mieli wsparcie swoich fanatycznych kibiców.
Niestety tradycyjnie już na ławce rezerwowych usiadł Łukasz Piszczek, który zimą będzie musiał chyba rozejrzeć się za nowym klubem. Od pierwszych minut spotkanie mogło się podobać i rozgrywane było w szybkim tempie.
Pierwszy gol w tym starciu padł w 30. minucie i wówczas na listę strzelców wpisał się Shinji Kagawa. Japończyk strzelił gola po uderzeniu głową, ale odpowiedź Schalke była błyskawiczna. Zaledwie trzy minuty później bramkę na 1:1 zdobył Klaas-Jan Huntelaar.
Jeszcze przed przerwą Borussia znowu prowadziła. Tym razem trafienie zaliczył Matthias Ginter, który po dośrodkowaniu w pole karne Schalke najwyżej wyskoczył do piłki i pewnym uderzeniem głową zdobył bramkę na 2:1.
Zaraz po przerwie było już 3:1 dla Borussii. Tym razem na listę strzelców wpisał się Pierre-Emerick Aubameyang, który wykorzystał sytuację sam na sam.
To nie był jednak koniec emocji. Po fatalnym błędzie w 71. minucie Sokratisa Papastathopoulosa do piłki doszedł Huntelaar, który wykorzystał sytuację sam na sam i przedłużył emocje w tym meczu. Ostatecznie jednak prestiżowe starcie wygrała Borussia.
Piłkarz Legii Warszawa o Robercie Lewandowskim: Najlepszy napastnik w historii Bayernu
Robert Lewandowski ma za sobą piękną karierę w szeregach drużyny Bayernu Monachium. Mówił o niej były zawodnik Die Roten, a obecnie piłkarz Legii Warszawa.