Prestiżowa
wygrana zespołu Michała Pazdana. W meczu szóstej kolejki ligi
tureckiej Ankaragucu na swoim stadionie pokonało 2:1 Genclerbirligi.
Foto: Łukasz Skwiot
W
niedzielnych derbach Ankary gole padały wyłącznie podczas drugiej
połowy. Wynik zawodów w 56. minucie otworzył portugalski
skrzydłowy Genclerbirligi, Daniel Candeias, kierując piłkę do
własnej bramki.
Osiem
minut później na listę strzelców wpisał się Ilhan Parlak i było
już 2:0 dla gospodarzy.
Kwadrans
przed końcem zmagań odżyły nadzieje zespołu gości na
wywiezienie ze stadionu lokalnego rywala choćby punktu. Bardzo
pechowe, samobójcze trafienie zaliczył bramkarz Ankaragucu, Korcan
Celikay.
Ostatecznie
jednak gospodarze utrzymali korzystny dla siebie rezultat i odnieśli
drugie zwycięstwo w sezonie.
Pazdan (na zdjęciu) tradycyjnie rozegrał 90 minut na środku defensywy MKE Ankaragucu.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.