Deportivo La Coruna rozgromiło u siebie Real Sociedad aż 5:1. Cały mecz w barwach gospodarzy rozegrał PrzemysławTytoń.
Drużyna polskiego bramkarza rozpoczęła strzelanie już w 13. minucie. Sidnei otrzymał dośrodkowanie w pole karne i pewnym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Kwadrans później InigoMartinez posłał piłkę do własnej bramki i było już 2:0.
Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry miejscowi strzelili trzecią bramkę. Juanfran dośrodkował w szesnastkę do FlorinaAndone, który nie dał szans golkiperowi gości na skuteczną interwencję.
Przyjezdni odpowiedzieli dopiero w 57. minucie. SegioCanales dograł do YuriegoBerchiche, a ten uderzeniem z pierwszej piłki zdobył pierwszą, i jak się okazało ostatnią, bramkę dla Realu.
Radość Sociedad nie trwała jednak zbyt długo. W 64. minucie sędzia podyktował rzut karny, którego nie wykorzystał RyanaBabel, ale Holender zdążył z dobitką i wpakował piłkę do siatki po raz czwarty.
W 77. minucie Deportivo ustaliło wynik spotkania, a drugie trafienie dzisiejszego wieczora zaliczył Andone.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.