Dembele przypieczętował awans PSG! Porażka Liverpoolu na Anfield!
Paris Saint-Germain zapewniło sobie awans do półfinału Champions League. Triumf ekipie ze stolicy Francji na Anfield zapewnił Ousmane Dembele.
Już w pierwszym meczu Paryżanie wypracowali sobie solidną zaliczkę. Przed tygodniem przed własną publicznością ograli „The Reds” 2:0, a na listę strzelców wpisywali się Desire Doue i Chwicza Kwaracchelia.
Liverpool w rewanżu częściej utrzymywał się przy piłce, miał optyczną przewagę, lecz nie potrafił jej skonsumować. Gospodarze bili głową w mur, nie mogąc znaleźć sposobu na sforsowanie szczelnych zasieków obronnych ustawionych przez zespół Luisa Enrique.
PSG było w ofensywie dyskretniejsze, ale w kluczowym momencie potrafiło przejść do konkretów. W 72. minucie Ousmane Dembele ładnym uderzeniem zza pola karnego pokonał Giorgiego Mamardaszwilego.
PSG zapewniło sobie we wtorkowy wieczór awans do półfinału Champions League i marzy o obronie tytułu. W kolejnej rundzie Paryżanie zmierzą się ze zwycięzcą dwumeczu Real Madryt – Bayern Monachium. (FT)
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.
Ten karny zadecydował o triumfie PSG! Koszmarny strzał Gabriela [WIDEO]
Gabriel Magalhaes zmarnował decydującą "jedenastkę" w serii rzutów karnych podczas finału Ligi Mistrzów pomiędzy PSG i Arsenalem. Brazylijczyk nie trafił nawet w bramkę.
Paryż wciąż wart pucharu! Kanonierzy nie trafiali w cel
Mocowali się trzy godziny. To było starcie wagi ciężkiej, najlepszej obrony z najlepszym atakiem. Paryżanie próbowali zadawać ciosy, Londyńczycy dobrze klinczowali. Dzięki temu dotrwali do karnych, ale w nich dwa razy nie trafili celu i tak PSG obronił mistrzowski pas.
Książęta z Paryża zrobili to! PSG obroniło Ligę Mistrzów po rzutach karnych [OCENY]
Paryżanie znów wygrali Ligę Mistrzów. Mimo zupełnie innego finału niż tego przed roku z Interem, Luis Enrique i jego drużyna znów okazali się najlepsi w Europie.