Nie zobaczyliśmy ani jednego gola w derbach Moskwy. Lokomotiw zremisował ze Spartakiem (0:0), a na boisku mogliśmy obejrzeć w akcji dwóch reprezentantów Polski.
Grzegorz Krychowiak zadebiutował w Lokomotiwie Moskwa (fot. 400mm.pl)
Derby Moskwy były ze szczególną uwagą śledzone przez polskich kibiców, ale nie mogło być inaczej. W pierwszym składzie Lokomotiwu miał zadebiutować Grzegorz Krychowiak, który kilkanaście dni wcześniej został wypożyczony do rosyjskiego zespołu z Paris Saint-Germain.
Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami, „Krycha” rozpoczął mecz ze Spartakiem w podstawowej „jedenastce”, podobnie jak Maciej Rybus, który jest jednym z kluczowych zawodników w układance trenera Jurija Siomina.
Derbowe starcie nie było wielkim widowiskiem, jednak więcej okazji na przechylenie szali na swoją korzyść mieli zawodnicy Spartaka. Bramek w Moskwie ostatecznie nie zobaczyliśmy i obie drużyny podzieliły się punktami.
Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus przebywali na boisku od pierwszej do ostatniej minuty.
Jak wygląda sytuacja w tabeli po sobotnim meczu? Spartak ma po dwóch kolejkach cztery punkty na swoim koncie, natomiast Lokomotiw może się pochwalić zdobyczą dwóch „oczek” po dwóch bezbramkowych remisach.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.