David Villa zapowiedział zakończenie swojej barwnej kariery.
Fot. Mimo zakończenia kariery, Villa nie zamierza odchodzić z futbolu.
Kończy się pewna era w historii hiszpańskiego futbolu. Napastnik David Villa zapowiedział zawieszenie butów na kołku. 38-latek najpóźniej do stycznia przyszłego roku będzie czynnym piłkarzem. Zawodnik za pośrednictwem swojego Twittera poinformował o podjętej decyzji. Obecnie jest związany z japońskim Vissel Kobe, wcześniej występował w: Melbeourne City, New York City, Atletico Madryt, FC Barcelonie, Valencii, Realu Saragossa i Sportingu Gijon, w którym stawiał swoje pierwsze, piłkarskie kroki. „El Guaje” jest znany przede wszystkim z występów w Walencji, w barwach drużyny „Nietoperzy” zagrał 166 meczów, zdobywając w nich aż 108 goli. W przeciągu całej kariery zdobył 14 tytułów, strzelając 365 bramek.
After 19 years as a professional, I have decided to retire from playing football at the end of this season. Thank you to all the teams, coaches and teammates that have allowed me to enjoy this dreamed career. Thank you to my family, that has always been there to support me. pic.twitter.com/E82vb3tNwT
Niewiele zabrakło, aby David Villa rozegrał 100 spotkań dla kadry La Roja. Łącznie wziął udział w 98 meczach, w których zdobył 59 goli, co sprawia, że jest najskuteczniejszym zawodnikiem w historii reprezentacji Hiszpanii. Napastnik nie ma zamiaru odchodzić na spokojną emeryturę i żegnać się z futbolem. Hiszpan został inwestorem amerykańskiego klubu Queensboro FC, który już niedługo rozpocznie swoją działalność.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.