Fatalna sytuacja Podbeskidzia Bielsko-Biała nie odstraszyła Dariusza Kubickiego od przejęcia Górali i podjęcia próby utrzymania zespołu w lidze. – Nasza sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna – mówi w dość kurtuazyjny sposób Kubicki.
– W sporcie wszystko jest możliwe. W sobotę obserwowałem pierwszy raz drużynę z bliska. Piłkarze rozegrali gierkę. Widzę w zespole potencjał. Stać go na lepszą grę niż w poprzednim roku – dodaje nowy szkoleniowiec Podbeskidzia.
– Klub obrał kurs na młodzież. Taka jest wizja prezesa Wojciecha Boreckiego. Ja się do tego dopasowałem. Piłkarze, jakich teraz testujemy, zostali wybrani przez dział skautingu. Wzmocnią nas głównie młodzi gracze, ale zatrudnimy też jednego czy dwóch bardziej ogranych ligowców. Nie przystąpimy do rundy wiosennej w całkiem nowym składzie, bo przecież trzon zespołu pozostaje. Nie składamy broni – zapowiada Kubicki.
Podbeskidzie jest przedostatnie w tabeli, a do trzeciego od końca Ruchu Chorzów traci dziewięć oczek…
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.