– Wygrana z Birmingham przekonała mnie, że nasz zespół powoli dochodzi do optymalnej formy. Szkoda, że stało się to pod konie sezonu, ale cieszy fakt, że nie zmarnowaliśmy go do końca, gdyż cały czas walczymy o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach. Potrafiliśmy strzelić rywalowi aż pięć goli – przypomnę, że takiego wysokiego rezultatu nie udało się osiągnąć Liverpoolowi od września 2009 roku – powiedział po zwycięstwie w 34. kolejce Premier League, trener „The Reds” – Kenny Dalglish.
– Chciałbym wyróżnić Maxi Rodrigueza, w którego wielu sympatyków Liverpoolu wątpiło. Myślę, że tym spotkaniem udowodnił, że jest czołową postacią w klubie. Moim zdaniem, jest to piłkarz, bez którego druga linia byłaby o wiele słabsza. Maxi miał słabszy okres, ale od jakiegoś czasu stał się bardziej pewny siebie i to odbiło się także na grze drużyny. Cieszę się także z występu młodych zawodników, którzy powoli zaczynają „łapać” o co chodzi w Premier League – dodał menedżer „The Reds”.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.