19 czerwca 2019 roku, skazywana na porażkę reprezentacja Polski do lat 21 nieoczekiwanie pokonała 1:0 faworyzowanych rówieśników z Włoch w ramach młodzieżowego EURO. Dokładnie dwa lata po tamtym zwycięstwie seniorska kadra musi powtórzyć styl gry młodszych kolegów, jeśli chce liczyć na podobny sukces w starciu z Hiszpanią.
Radość Krystiana Bielika tuż po strzelonym golu na 1:0. (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Polska była skazywana na porażką. Bukmacherzy płacili ponad siedem złotych za każdą złotówkę wpłaconą na zwycięstwo „Biało-Czerwonych”. Nie bez powodu. Podopieczni Czesława Michniewicza byli wyraźnie gorsi od Włochów pod względem jakości piłkarskiej.
A mimo to udało się im nieoczekiwanie odnieść sukces. Wszystko za sprawą żelaznej defensywy. Włosi przez 64 procent czasu gry byli w posiadaniu piłki i oddali aż 30 strzałów na polską bramkę, lecz dzięki mądrej, a momentami wręcz ofiarnej, postawie całego zespołu w obronie, Kamil Grabara zachował czyste konto.
Dodatkowo Polacy byli skuteczni w ofensywie. Rzadko kiedy gościli pod włoskim polem karnym, jednak gdy już tam byli, za każdym razem stwarzali zagrożenie. Tak było w 40 minucie, kiedy to Krystian Bielik uderzył wolejem bezpańską piłkę w polu karnym i w widowiskowy sposób wpisał się na listę strzelców.
Dzisiejszego wieczora na stadionie w Sewilli przebieg boiskowych wydarzeń będzie identyczny. Dlatego właśnie seniorska kadra musi zagrać w ten sam sposób, co jej młodsi koledzy, jeśli chce urwać punkty faworyzowanym Hiszpanom. Prosty, mało efektowny, ale zarazem efektywny futbol. Autobus przed własną bramką w defensywie i kontratak w ofensywie. Dał nam przykład Michniewicz jak zwyciężać mamy.
Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]
Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?
Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.
Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”
Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.