Hertha Berlin notuje swoją trzecią porażkę z rzędu w lidze, natomiast Union Berlin zapewnił sobie utrzymanie w lidze na przyszły sezon.
Polski bramkarz odnotował kolejne czyste konto w tym sezonie (foto: Reuters)
Skończył się magiczny czas dla Herthy Berlin. Stołeczna drużyna odnotowała trzecią porażkę z rzędu w Bundeslidze, tym razem musiała uznać wyższość siódmego w tabeli Freiburga. Gospodarze objęli prowadzenie po godzinie gry, kiedy to do siatki trafił Vincenzo Grifo. Kilka minut później Vedad Ibisević wyrównał po rzucie karnym. W 71. minucie wynik spotkania na 2:1 ustalił Nils Petersen. W przekroju całego meczu to gospodarze grali lepszą piłkę, mając także więcej strzałów na bramkę Jarsteina. Hertha gra zdecydowanie gorzej niż w pierwszych spotkaniach po odmrożeniu ligi.
Krzysztof Piątek wystąpił w pierwszym składzie i rozegrał pełnowymiarowe spotkanie, jednak nie udało mu się wpisać na listę strzelców. Polski zawodnik nie oddał ani jednego strzału w trakcie swojego występu, przegrywał także wiele pojedynków z rywalami. Gra naszego zawodnika często była nieproduktywna, wielokrotnie zagrywał do swoich kolegów niedokładne piłki.
***
W sezonie 2020/2021 zobaczymy Union Berlin w Bundeslidze. Dziś drużyna Rafała Gikiewicz pokonała 1:0 Padeborn, w 27. minucie do własnej siatki trafił Ben Zolinski. To druga wygrana z rzędu Unionu i dzięki temu ma już 10 punktów przewagi nad miejscem barażowym. Zawodnicy Die Eisernen przez ostatnią, słabszą dyspozycje mieli powody do obaw, jednak teraz mogą spać spokojnie i przygotowywać się do kolejnego sezonu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
Rafał Gikiewicz zagrał bardzo dobre spotkanie, polski bramkarz zanotował kilka kluczowych interwencji, ratując zespół przed utratą gola. To siódme czyste konto „Gikiego” w tym sezonie Bundesligi.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.