Najbliższe dni będą decydujące dla przyszłości Jamesa Rodrigueza. Jak donosi dziennik „Marca”, Kolumbijczyk nie jest zadowolony ze swojej pozycji w Realu Madryt i coraz więcej świadczy o tym, że podczas zimowego okna transferowego zmieni on otoczenie.
Czy to już koniec Jamesa Rodrigueza w Realu Madryt? (foto: Ł.Skwiot)
25-latek nie cieszy się w tym sezonie zbyt dużym zaufaniem ze strony Zinedine’a Zidane’a i nie może się zaliczać do piłkarzy pierwszego wyboru Królewskich. O tym, że James Rodriguez może odejść z Realu mówiło się od tygodni, jednak cała sprawa nabrała tempa po finale Klubowych Mistrzostw Świata.
To właśnie wtedy reprezentant Kolumbii ogłosił, że ma oferty z innych klubów i w ciągu kilku najbliższych dni podejmie ostateczną decyzję w sprawie swojej przyszłości. – Nie mogę niczego obiecać – powiedział sam zainteresowany.
– Mam propozycje z innych klubów i w ciągu tygodnia podejmę stosowną decyzję – powiedział piłkarz po tym jak jego Real Madryt wygrał z Kashimą Antlers i triumfował w Klubowych Mistrzostwach Świata.
Hiszpańskie media uważają, że na Estadio Santiago Bernabeu są rozczarowani postawą Jamesa, jednak jeśli jego wolą będzie transfer, to nie będą mu stawać na drodze. Warunkiem jest jednak odpowiednia oferta. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Królewscy chcą odzyskać pieniądze zainwestowane w zawodnika, czyli około 80 milionów euro.
Pomocnik Realu wystąpił w obecnym sezonie w szesnastu spotkaniach na wszystkich frontach. W tym czasie udało mu się strzelić dwa gole i zapisać na swoim koncie dziewięć asyst.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.