Kto oglądał, ten widział dokładnie. Postawa Sebastiana Boenischa w meczach z Czarnogórą i San Marino, mówiąc oględnie, pozostawiała wiele do życzenia. Należy więc zadać pytanie: jak to możliwe, że piłkarz regularnie występujący w trzeciej sile niemieckiej Bundesligi, w reprezentacyjnych barwach w każdym kolejnym meczu zalicza wstępy poniżej krytyki? A może to nie w obrońcy tkwi problem, a w systemie gry, ustawieniu i boiskowych zadaniach przydzielanych Boenischowi przez Waldemara Fornalika?
PAWEŁ KAPUSTA
Boenisch od początku sezonu, czyli od meczu w Pucharze Niemiec 3 sierpnia przeciwko SV Lippstadt, zaliczył wszystkie możliwe spotkania w barwach Bayeru. Dodajmy, że w pełnym wymiarze czasowym. Donati, Toprak, Spahić, Boenisch – to murowana linia defensywna, w której trener Hyypia stara się nie mieszać. Tylko dwukrotnie zdarzyło się, że młodzieżowego reprezentanta Włoch na prawej stronie zastąpił od pierwszej minuty Roberto Hilbert, ale za każdym razem w drugiej części to znów Włoch biegał po murawie. W sobotnim meczu przeciwko Wolfsburgowi pierwszy raz na ławce zasiadł natomiast Toprak, który ustąpił miejsca Wollscheidowi, co było pokłosiem przegranego 0:2 meczu w Gelsenkirchen. Boenisch za swoje występy od początku sezonu zbierał przeciętne oceny: ani nie wybijał się ponad poziom, ani poziomu wyraźnie nie zaniżał. W linii defensywnej Bayeru błędy popełniał w zasadzie każdy, co i tak nie przeszkodziło drużynie z Leverkusen w osiąganiu na tyle dobrych wyników, że po trzech kolejkach Aptekarze mieli na swoim koncie komplet zwycięstw. Bardzo słaby występ Boenisch zaliczył w czwartej serii gier, gdy kompletnie nie radził sobie z Jeffersonem Farfanem z Schalke 04 Gelsenkirchen, a na dodatek zawalił przy golu na 0:1.
(…)
Brak konkurencji
Również trener Hyypia nie ma dużego komfortu w obsadzie lewej strony defensywy. W tym momencie do dyspozycji ma tylko reprezentanta Polski, bo inny nominalny, lewy obrońca w szerokiej kadrze, ściągnięty zresztą tego lata z PAOK-u Saloniki, Konstantinos Stafylidis to młodziak z rocznika 93, który przez szkoleniowca nie jest nawet włączany do meczowej kadry pierwszej drużyny. Młody Grek ogrywa się na razie w zespole rezerw, a Boenisch nie ma żadnej konkurencji. W poprzednim sezonie w kadrze był jeszcze Michal Kadlec, ale reprezentant Czech zdecydował się na przeprowadzkę do Fenerbahce Stambuł. Kadlec w optymalnej dyspozycji, co trzeba wyraźnie zaznaczyć, Boenischa posadziłby zapewne na ławie. Przypomnijmy jednak, że Polak do Leverkusen ściągnięty został w trybie awaryjnym, gdy Kadlec nabawił się bardzo poważnej kontuzji. Później były zawodnik Sparty Praga starał się wrócić do grania na najwyższym poziomie, ale okazało się to ponad jego siły i zdecydował się na wyjazd nad Bosfor. Cokolwiek by jednak nie mówić i nie pisać, gdyby Hyypia był mocno niezadowolony z gry Boenischa, na pewno usadziłby go na ławce, a na lewą stronę przesunął na przykład Roberto Hilberta, doświadczonego ligowca, byłego reprezentanta Niemiec. Na razie na taki ruch się nie zdecydował.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna!
Wiemy, kiedy Jan Urban ogłosi powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Już za nieco ponad dwa tygodnie biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią i Szwecją. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kiedy zostanie ogłoszona lista zawodników powołanych na listopadowe zgrupowanie.
Media: Urban ma poważny problem! Ważny piłkarz opuści najbliższe zgrupowanie
Kontuzja Marcina Bułki okazała się poważniejsza, niż pierwotnie zakładano, w związku z czym golkiper NEOM SC nie będzie mógł pojawić się na najbliższym zgrupowaniu naszej kadry narodowej.
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.