Autobus Legii Warszawa powoli zjeżdża już z autostrady, która prowadzi do mistrzostwa Polski. Jeśli kierowca nie spowoduje jakiegoś niespodziewanego wypadku albo maszyna nagle się jakimś cudem nie rozleci, dotarcie do celu jest kwestią czasu.
Jakakolwiek awaria czy wypadek nie wchodzi w grę. Pozostając w tematyce autostradowo-samochodowej legioniści zbliżają się do bramek końcowych, w których muszą uiścić odpowiednią opłatę i będą na miejscu. W zasadzie już stoją w korku aut, a okienko z kasą jest oddalone o kilkadziesiąt metrów.
Dzisiaj drużyna Aleksandara Vukovicia może podjechać o kolejnych kilka metrów do przodu. Zanim usłyszymy pierwszy gwizdek w Białymstoku, zespół z Warszawy będzie znał wynik z Gdańska, gdzie Piast zmierzy się z Lechią. O tej samej porze, co starcie w Białymstoku, odbędzie się spotkanie Lecha z Pogonią. Wpadki gliwiczan i poznaniaków, przy zwycięstwie Legii, dawałyby szansę na wywalczenie mistrzowskiego tytułu już w najbliższy weekend.
Trener Vuković jak mantrę powtarza, że jego drużyna nie może pozwolić się zagłaskać i cały czas musi być czujna. W Białymstoku nigdy się Legii nie grało łatwo. Ostatnie zwycięstwo warszawianie zanotowali na Podlasiu, kiedy w koszulce z elką na piersi biegał jeszcze Vadis Odjidja-Ofoe, a polska drużyna grała w fazie grupowej europejskich pucharów. W skrócie: dawno temu.
Jaga nie zachwyca formą, ale wiosną zaczęła punktować. Drużyna Iwajło Petewa rozpoczęła zbieranie punktów kilka dni po… laniu przy Łazienkowskiej. W lutym Pszczółki były gorsze od Legii pod każdym względem – fizycznym, technicznym, taktycznym, mentalnym… Przez cztery miesiące jednak sporo się zmieniło. Białostoczanie zaczęli wygrywać, niejednokrotnie pokazują charakter i grę do końca, a w dodatku będą chcieli się zrewanżować za kompromitację w Warszawie. Jeśli do tego dodamy, że po tej kolejce Jaga może wskoczyć na czwarte miejsce, to zapowiada nam się niezwykle ciekawe widowisko. Inna sprawa, że w ostatnich latach konfrontacje obu ekip przy Słonecznej nie stały na najwyższym poziomie – czas to zmienić!
Pomocnik Widzewa doznał kontuzji. Będzie pauzował przez kilka tygodni
W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Widzewa Łódź, Mateusz Stolarski, nie będzie mógł korzystać z Daniego Silvy. Portugalczyk nabawił się urazu mięśniowego.
Czy z Wieczystą Simundza zagra o posadę? Dyrektor Śląska odpowiada
W obliczu niezadowalających wyników Śląska Wrocław w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się doniesienia odnośnie przyszłości jego trenera. Do sprawy odniósł się dyrektor sportowy klubu.
Opublikowano ranking najlepszych akademii. Jest wśród nich Lech Poznań
Akademia Lecha Poznań zajęła 136. lokatę w zestawieniu najlepszych szkółek piłkarskich na świecie. ,,Kolejorz'' wychował 28 zawodników spełniających kryteria CIES.