Fatalny sezon i nietrafione transfery zaczęły zbierać na Anfield pierwsze żniwa. Oficjalna strona internetowa Liverpoolu poinformowała, że ze swoim stanowiskiem pożegnał się dyrektor ds. piłkarskich Damien Comolli.
Decyzję w tej sprawie podjęto podczas spotkania przedstawicieli Fenwey Sports Group – właściciela klubu i samego Comolliego. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron, jednak angielscy komentatorzy nie mają wątpliwości, że władze musiały w końcu wyciągnąć konsekwencje personalne po klęsce jaką okazał się sezon 2011-12 i najzwyczajniej w świecie zwolniły dyrektora.
„Pragniemy podziękować Damienowi Comolliemu za jego pracę i oddanie klubowi. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w przyszłości – czytamy w krótkim oświadczeniu.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że dyrektor Liverpoolu musiał zapłacić cenę za swoje nietrafione transfery, które forsował wraz z menedżerem zespołu Kennym Dalglishem. Na Anfield zostali sprowadzeni m.in. Andy Carroll, Stewart Downing, Jordan Henderson i Sebastian Coates, jednak żaden z nich nie spełnił oczekiwań.
Media na Wyspach spekulują, że kolejną osobą, która straci pracę w Liverpoolu będzie sam „King”, czyli Kenny Dalglish.