Czas na najlepszy start reprezentacji Polski w eliminacjach MŚ od 25 lat. Każdy inny wynik będzie kompromitacją
Reprezentacja Polski meczami z Litwą i Maltą rozpocznie walkę o wyjazd na mistrzostwa świata. Każdy inny wynik niż komplet punktów będzie dla biało-czerwonych kompromitacją.
Start eliminacji mistrzostw świata w XXI wieku wychodził biało-czerwonym różnie. Drogę do Kataru rozpoczęliśmy od remisu z Węgrami 3:3 oraz zwycięstwa nad Andorą 3:0. Kwalifikacje mistrzostw świata 2018 również zaczęliśmy od czterech punktów – 2:2 z Kazachstanem i 3:2 z Danią.
Na mistrzostwach świata 2014 oraz 2010 reprezentacji Polski zabrakło, choć kwalifikacje rozpoczęły się identycznie – od zwycięstwa i remisu. W kwalifikacjach World Cup 2014 podzieliliśmy się punktami z Czarnogórą 2:2 oraz wygraliśmy z Mołdawią 2:0. Cztery lata wcześniej zanotowaliśmy remis ze Słowenią 1:1 oraz pokonaliśmy San Marino 2:0.
Drogę do Niemiec 2006 zaczęliśmy od triumfu 3:0 nad Irlandią Północną oraz porażki z Anglią 1:2, co było najgorszym startem eliminacji mundialu. Trzeba jednak pamiętać, że klasa rywala była zdecydowanie największa, bo Anglicy są na zupełnie innej półce niż pozostałe ekipy.
Najlepiej reprezentacja Polski w ostatnich latach wystartowała w kwalifikacjach mistrzostw świata 2002. Wówczas ekipa Jerzego Engela pokonała Ukrainę 3:1 oraz Białoruś również 3:1.
Teraz zespół Michała Probierza musi powtórzyć ten wyczyn i wystartować od sześciu punktów. Każdy inny wynik niż komplet oczek, zdobyty poprzez dwa pewne zwycięstwa, będzie kompromitacją.
Tymoteusz Puchacz zaliczył dwie asysty w meczu jego Sabah Baku z Gabalą. Przy pierwszej popisał się zjawiskową techniką. Klub reprezentanta Polski wygrał to spotkanie aż 7:1.
Przemysław Frankowski bez powołania do reprezentacji?
Przemysław Frankowski od początku lutego jest kontuzjowany. Według najnowszych wieści, przekreśla to jego szanse na powołanie na marcowe zgrupowanie kadry.