Jesteśmy już po pierwszych spotkaniach w lidze niemieckiej po przerwie spowodowanej koronawirusem. Dzisiaj czas na kolejne emocje. Do gry wraca Robert Lewandowski i jego Bayern Monachium!
Na niedzielę w lidze niemieckiej zaplanowane zostały dwa spotkania. Zdecydowanie bardziej czekamy na mecz, który rozegrany zostanie wieczorem – o godzinie 18:00.
To wtedy 1.FC Union Berlin podejmować będzie Bayern Monachium. Bawarski gigant jest murowanym faworytem do zwycięstwa w tym spotkaniu, jeśli spojrzymy na ligową tabelę. Bayern zajmuje pozycję lidera i ma miażdżącą przewagę nad Unionem.
Jednak… nie zapominajmy o tym, że forma tak naprawdę każdego zespołu i piłkarza obecnie jest jedną wielką niewiadomą.
– Cieszymy się, że wracamy do gry, ale tak naprawdę nikt nie wie, jak to będzie wyglądało w praktyce. Z kondycji moich piłkarzy jestem bardzo zadowolony. Dodatkowo w trakie meczu mamy możliwość wykonania dwóch dodatkowych zmian i to jest świetna wiadomość – powiedział Hansi Flick przed meczem z Unionem.
– Przed nami spotkanie przeciwko agresywnej drużynie. Musimy być na to przygotowani i rozpocząć serię dziewięciu świetnych meczów – podsumował trener Bayernu.
Oczywiście my najbardziej przyglądać będziemy się formie Roberta Lewandowskiego, który obecnie jest najlepszym strzelcem w Bundeslidze z 25 trafieniami na swoim koncie. Dzisiaj polski snajper będzie musiał znaleźć sposób na pokonanie Rafała Gikiewicza, przed którym dzisiaj bardzo trudne zadanie.
W pierwszym dzisiejszym spotkaniu 1.FC Koeln zmierzy się z FSV Mainz. Dla gości każdy mecz jest niezwykle ważny w perspektywie walki o utrzymanie.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.