Po krótkim okresie spokoju, nad głową Maurizio Sarriego ponownie zaczęły się zbierać czarne chmury. Ostatnia porażka z Evertonem sprawiła, że na Stamford Bridge znowu zaczęli się zastanawiać, czy Włoch jest nadal odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu.
Maurizio Sarri na cenzurowanym (fot. Reuters)
Chelsea nie gra w tym roku równo i całkiem niezłe mecze przeplata tymi bardzo słabymi. Przypomnijmy, że drużyna Sarriego przegrała w samej tylko Premier League z Arsenalem, Bournemouth czy Manchesterem City. Z tym ostatnim rywalem zespół włoskiego menedżera poniósł również klęskę w finale Pucharu Ligi, a z Manchesterem United odpadł z Pucharu Anglii.
Porażka w spotkaniu z Evertonem sprawiła, że Chelsea może mieć problem z wywalczeniem miejsce w TOP 4 ligi, a jak donosi „Sky Sports”, w klubie już rozważają różne warianty na wypadek niepowodzenia zespołu.
Oprócz Premier League, Chelsea walczy jeszcze na odcinku Ligi Europy, której zwycięzca może liczyć na przepustkę do kolejnej edycji Champions League.
Umowa Sarriego z londyńczykami obowiązuje do końca czerwca 2021 roku, ale jeśli noga mu się powinie i „The Blues” zabraknie w następnym sezonie w Lidze Mistrzów, to Włoch będzie musiał pakować walizki.