Czarne chmury zbierają się nad Marcinem Bułką. Bramkarzowi Paris Saint-Germain grożą nawet trzy lata pozbawienia wolności za wypadek samochodowy, który spowodował w maju tego roku.
Marcin Bułka może usłyszeć poważne zarzuty (fot. Reuters)
Do zdarzenia doszło podczas podróży 20-latka do rodzinnego Wyszogrodu. Prowadzone przez niego Lamborghini Huracan, który wartość oszacowano na ponad milion złotych, podczas wyprzedzania na drodze krajowej 62 zderzyło się z jadącym z naprzeciwka samochodem.
W efekcie tego zajścia do szpitala z poważnymi obrażeniami trafił kierujący drugim pojazdem. Bułka wyszedł z wypadku bez szwanku, ale jego prawdziwe problemy mogą się dopiero zacząć. Bramkarz ma bowiem już za kilka dni usłyszeć zarzuty – donosi TVN24.
Wiadomo, że podstawą postawienia zawodnika PSG w stan oskarżenia będzie artykuł 177 Kodeksu Karnego, który stanowi: „Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, (dotyczy naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia, bez trwałego uszczerbku), podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”.
Marcin Bułka jest rezerwowym w Paris Saint-Germain. W sezonie 2019-20 wystąpił on w jednym meczu ligi francuskiej.
Kluczowy piłkarz reprezentacji kontuzjowany! Baraże coraz bliżej
Nienajlepsze informacje docierają do nas z Wysp. Jedna z najjaśniejszych gwiazd reprezentacji doznała urazu tuż przed zbliżającymi się coraz większymi krokami barażami o mundial. Sprawdź, o kim mowa!