Ostatni tydzień nie należał do najlepszych w karierze Arsene’a Wengera. Jego Arsenal zaledwie zremisował z Anderlechtem, a kilka dni później przegrał ze Swansea City, a głównym winowajcą tych wpadek został właśnie francuski menedżer.
Jak donosi „The Telegraph” współpracownicy Wengera nie byli zadowoleni z taktyki dobranej przez niego w dwóch ostatnich spotkaniach. Arsenal prowadził z Anderlechtem już 3:0, by roztrwonić przewagę i podzielić się punktami. Podobnie było w meczu ze Swansea, gdzie Kanonierzy prowadzili 1:0, by ostatecznie przegrać 1:2.
Głównym krytykiem decyzji francuskiego menedżera miał być jego asystent i prawa ręka, czyli Steve Bould. Obaj panowie po niedzielnym spotkaniu na Liberty Stadium mieli wymienić miedzy sobą kilka ostrych zdań. To jednak nie wszystko. Asystent Wengera miał także przed sezonem zasugerować mu sprowadzenie do klubu kilku obrońców, co jednak nie spotkało się z odzewem. Efekty tego widać dzisiaj na na dłoni.
Bould to jednak nie jedyny krytyk defensywnej taktyki Wengera. Suchej nitki na Francuzie nie zostawiają także angielskie media.
Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?
Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?