Finał Euro 2016 zbliża się wielkimi krokami. Cristiano Ronaldo nie ma wątpliwości – wygra Portugalia.
Czy Cristiano Ronaldo będzie miał w niedzielę powody do świętowania?(foto: Łukasz Skwiot)
Jego drużyna dopiero na etapie półfinału odniosła zwycięstwo w regulaminowym czasie gry (2:0 z Walią). Tymczasem niedzielny rywal – Francja – jest podbudowany pokonaniem Niemców. Ronaldo zapewnia jednak, że Les Bleus nie będą stanowić problemu dla ekipy z Półwyspu Iberyjskiego.
– Wierzę, że to (zwycięstwo) jest możliwe. Podobnie myślą moi koledzy i cały kraj. Musimy być pozytywnie nastawieni. W niedzielę Portugalia po raz pierwszy zdobędzie główne trofeum – zapewnia CR7.
Portugalski gwiazdor w swojej karierze trzy razy podnosił w górę Puchar Ligi Mistrzów, wielokrotnie był także królem strzelców różnych rozgrywek. Wciąż brakuje mu jednak triumfu z reprezentacją.
– To znaczyłoby dla mnie bardzo dużo. Zwycięstwo z kadrą to coś, o czym marzę od zawsze – mówi Portugalczyk.
Niedzielny finał zostanie rozegrany w Saint-Denis, na Stade de France. Portugalczycy i Francuzi rozpoczną bój punktualnie o godzinie 21.