Od jakiegoś czasu mówi się o tym, że Philippe Coutinho nie jest już potrzebny Barcelonie i jeśli znajdzie się na niego kupiec, to będzie mógł odejść. Jak wynika z informacji „Cadena SER”, Brazylijczyk wcale nie musi długo szukać nowego klubu.
Coutinho wróci do Anglii? (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że katalońskie media ogłosiły niedawno, że na Camp Nou zapadła już definitywna decyzja na temat przyszłości Coutinho, który ma za sobą rozczarowujący sezon. Barcelona nie chce już dłużej stawiać na tego zawodnika i dlatego ten musi rozglądać się za nowym pracodawcą.
Chrapkę na usługi 26-latka ma mieć podobno Chelsea, która przygotowuje się do życia bez Edena Hazarda. Belg jest łączony od dłuższego czasu z Realem Madryt i coraz więcej wskazuje na to, że jego transfer do hiszpańskiej stolicy dojdzie w końcu do skutku. Jego następcą na Stamford Bridge miałby z kolei zostać właśnie Coutinho.
Problem w tym, że „The Blues” będą mogli zacząć formalne starania o Brazylijczyka dopiero wtedy, gdy z klubu zdjęty zostanie zakaz transferowy. O tym ma z kolei zadecydować Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie.
Spekuluje się, że Barcelona zgodzi się na odejście Philippe Coutinho za około 105 milionów euro, czyli kwotę mniejszą niż za niego zapłaciła Liverpoolowi – 160 milionów (120 podstawy + 40 zmiennych).
26-latek wystąpił w tym sezonie w 52 spotkaniach na wszystkich frontach dla „Dumy Katalonii”. W tym czasie udało mu się strzelić jedenaście goli i zapisać na swoim koncie pięć asyst.