Kibice Barcelony mają powody do niepokoju przed zbliżającym się El Clasico. Podopieczni Luisa Enrique po remisie z Realem Sociedad w Primera Division, w środowy wieczór nie potrafili wygrać z Herculesem Alicante w rozgrywkach Copa del Rey. Mecz zakończył się remisem (1:1).
Barcelona nie wypadła zbyt okazale w starciu z Herculesem Alicante (foto: G.Wajda)
Katalończycy przystąpili do spotkania w mocno rezerwowym składzie, a na boisku nie zobaczyliśmy największych gwiazd klubu, w tym Leo Messiego, Neymara czy Luisa Suareza. Swoje szanse otrzymali dublerzy, którzy jednak nie zaprezentowali się zbyt dobrze na tle bardzo ambitnego i walczącego rywala.
Na pierwszego gola w meczu musieliśmy czekać dość długo, ponieważ aż do 58. minuty. Ku radości miejscowych kibiców strzelili go gospodarze, a konkretnie David Mainz. Radość miejscowych nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ kilka chwil później do wyrównania doprowadził Carles Alena.
Wynik już do końca nie uległ zmianie i dlatego kwestia awansu do 1/8 finału rozgrywek Pucharu Króla jest wciąż otwarta.
Hercules Alicante – FC Barcelona 1:1 (0:0) 1:0 – Mainz (52′) 1:1 – Alena (58′)
Hercules: Ivan Buigues – Pena, Rojas, Fernando Roman, Albert Dalmau – Omgba, Pedro Ingles, Alvaro Salinas, Juanma – Jose Gaspar, Mainz.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.