Już w najbliższy czwartek Lech Poznań zagra na Islandii z zespołem Stjarnan w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy. Lech jest faworytem tego dwumeczu, jednak Mariusz Rumak przestrzega przed zbyt dużą, zgubną pewnością siebie.
– Gramy z zespołem, który nieźle radzi sobie przy grze piłką. To styl typowo skandynawski – charakteryzuje przeciwnika trener Lecha. – Pewne jest, że musimy być bardzo ostrożni, musimy mieć się na baczności, zwłaszcza na trudnym boisku ze sztuczną trawą. Mecz wyjazdowy w mojej opinii nie ma faworyta, w dwumeczu faworytem jesteśmy my – dodaje.
Bardzo ciekawie trener odpowiedział na pytanie dotyczące tego, że Lechowi przyjdzie się zmierzyć z ekipą półamatorską. – Tak, wiem, wielu islandzkich piłkarzy pracuje i w piłkę gra półamatorsko. Ale ja też miałem w zeszłym sezonie kilku piłkarzy, którzy do godz. 15 siedzieli w szkole i dopiero popołudniami trenowali – rzucił do dziennikarzy Rumak i rzeczywiście trudno mu nie przyznać racji.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.