W drugim piątkowym meczu 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Korona Kielce pokonała Górnik Zabrze 1:0. Dla przyjezdnych była to już szósta porażka w rundzie wiosennej.
W pierwszej połowie spotkania piłkarze Górnika Zabrze dłużej utrzymywali się przy piłce, ale to gracze Korony Kielce częściej zagrażali bramce rywala. Problemem obu drużyn było jednak to, że większość strzałów oddawanych na bramkę rywala było niecelnych. Bezbramkowy remis do przerwy nie powinien więc dziwić nikogo kto oglądał pierwszą odsłonę meczu.
O wrażeniach artystycznych w drugiej połowie niestety także nie możemy nic napisać. Wyjątek może stanowić akcja Górnika z 78. minuty meczu. Kapitalne podanie z głębi pola otrzymał wówczas Ireneusz Jeleń, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Małkowskim. Napastnik zespołu gości zdołał już nawet ograć bramkarza Korony, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Niestety, powtórki pokazały, że podjął złą decyzję.
Gdy wydawało się, że w Kielcach goli już nie zobaczymy w 83. minucie na listę strzelców wpisał się Piotr Malarczyk, który wykorzystał zagranie z rzutu rożnego Pawła Golańskiego. W tej sytuacji również nie obyło się bez kontrowersji, bowiem Golański ustawił piłkę za polem oznaczającym narożnik boiska.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.