Po raz drugi w fazie pucharowej Copa America o awansie do półfinałów decydowała seria rzutów karnych. Chile okazało się lepsze od Kolumbii i zameldowało się w najlepszej czwórce.
VAR stanął na drodze Vidala do radości w drugiej połowie spotkania.
Wcześniej awans wywalczyli gospodarze, którzy uporali się z Paragwajem. Canarinhos potrzebowali serii jedenastek, aby tego dokonać. Nerwów nie musiała nadszarpywać Argentyna, która dosyć sprawnie ograła rewelacyjną – do tej pory – Wenezuelę.
W regulaminowym czasie gry Chile dwukrotnie znalazło drogę do siatki Davida Ospiny, ale oba trafienia zostały anulowane. Charles Aranguiz w pierwszych 45 minutach i Arturo Vidal w drugich mieli tylko chwilowe powody do radości. Los Cafeteros próbowali się odgryzać, ale brakowało im ognia w ofensywie.
W serii rzutów karnych przez cztery serie wszyscy strzelający byli nieomylni. Dopiero w piąty Kolumbijczyk pomylił się, a okazał się nim William Tesillo, który przestrzelił. Wykorzystał to Alexis Sanchez, wprowadzając Chile do półfinału.
Kolumbia wygrała wszystkie mecze fazy grupowej Copa America bez straty gola, w ćwierćfinale też go nie straciła, ale po bezbramkowym remisie przegrala z Chile rzuty karne. Taki to urok turniejów!
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.