Na inaugurację 20. kolejki Serie A Chievo Werona zremisowało przed własną publicznością z Udinese 1:1. 68 minut w barwach gospodarzy rozegrał MariuszStępiński, który mógł wpisać się na listę strzelców.
Polski napastnik już w 5. minucie mógł wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie. Polak wysoko wyskoczył do dośrodkowania i oddał strzał, ale na jego drodze stanął golkiper gości, który zatrzymał strzał.
Cztery minuty później drużyna Stępińskiego objęła prowadzenie. FabrizioCacciatore dograł do IvanaRadovanovicia, a ten przepięknym mocnym strzałem posłał futbolówkę w lewy górny róg bramki i Chievo prowadziło 1:0.
Po kwadransie gry mogło być już 2:0. Cacciatore skierował głową piłkę do bramki, ale sędziowie wykorzystali system VAR i dopatrzyli się pozycji spalonej, jednocześnie nie uznając gola.
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i nie inaczej było w tym przypadku. W 41. minucie po dośrodkowaniu w pole karne piłkę do własnej bramki skierował Nenad Tomovic i na tablicy wyników zrobiło się 1:1.
Po zmianie stron obraz gry się zmienił. To Udinese było stroną przeważającą, ale brakowało kropki nad „i” w postaci skutecznego wykończenia. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Udinese zostało zatem zatrzymane po pięciu kolejnych zwycięstwach. Z kolei dla Chievo to pierwszy punkt po trzech porażkach z rzędu.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.