Chievo
pożegnało się z Pucharem Włoch. W środowym spotkaniu 1/16 finału
drużyna z Werony na swoim stadionie przegrała po rzutach karnych z
lokalnym rywalem, Hellas. W tym meczu wystąpiło dwóch polskich
zawodników: Mariusz Stępiński oraz Paweł Jaroszyński.
Środowe
derby Werony rozpoczęły się znakomicie dla gospodarzy. Już w
ósmej minucie Chievo cieszyło się z prowadzenia: wynik spotkania
otworzył doświadczony napastnik Sergio Pellissier, który
wykorzystał podanie od Fabio Depaoliego.
Goście
zdołali jednak wyrównać stan rywalizacji jeszcze przed przerwą. W
34. minucie gry gola na 1:1 strzelił francuski skrzydłowy Mohamed
Fares.
W
trakcie drugiej połowy bramki już nie padły. Również dogrywka
nie przyniosła rozstrzygnięcia, a to oznaczało, że konieczne było
przeprowadzenie konkursu rzutów karnych.
W
serii jedenastek lepsza okazała się drużyna Hellas – jej
piłkarze bezbłędnie wykonywali rzuty karne. W ekipie Chievo
spudłował tylko Pellissier, jednak była to pomyłka na wagę
odpadnięcia z rozgrywek o Puchar Włoch.
W
wyjściowym składzie Chievo na środowy mecz znalazło się dwóch
Polaków. Mariusz Stępiński przebywał na murawie do 73. minuty,
kiedy to zastąpił go Roberto Inglese. Z kolei obrońca Paweł
Jaroszyński – dla którego był to debiut w barwach włoskiego
klubu – spędził na boisku 101 minut. Podczas dogrywki polskiego
zawodnika zmienił pomocnik Massimo Gobbi.
Chievo
– Hellas Verona 1:1 (po dogrywce), 4:5 w rzutach karnych
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.