– Real nie wygrał jeszcze rozgrywek ligowych, bo Barcelona nas goni. Nie można jednak ciągle żyć tym, że mieliśmy nad rywalem 8 czy 10 punktów przewagi – po meczu z Valencią (0:0) powiedział kapitan Realu Madryt, Iker Casillas.
– Mieliśmy więcej okazji niż oni, ale Valencia również mogła zdobyć bramkę i sprawić, że ten mecz kosztowałby nas więcej punktów. Na Bernabeu to niekorzystny wyniki – przyznał Casillas.
– Nasza przewaga się skurczyła, ale nie można dramatyzować. Sezon mija bardzo szybko, jest wiele meczów w krótkim czasie i trzeba dalej robić swoje. Kolejne spotkania będą trudne, dlatego swą uwagę musimy koncentrować na każdym kolejnym – kontynuował hiszpański bramkarz.
– Sędzia? Dla nas wszystko jest jasne, a ludzie mogą obejrzeć powtórki telewizyjne. My nie wchodzimy w te debaty i skupiamy się na tym co przed nami – podsumował golkiper „Królewskich”.
Barcelona powiększyła przewagę nad Realem. Oto tabela ligi hiszpańskiej
FC Barcelona ograła w sobotę Atletico Madryt, a Real Madryt doznał sensacyjnej porażki w spotkaniu z RCD Mallorca. „Blaugrana” ma tym samym już siedem punktów przewagi nad odwiecznym rywalem w wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii.
Robert Lewandowski zaliczył wejście smoka i na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry przesądził o zwycięstwie FC Barcelony w hicie ligi hiszpańskiej.