Chelsea miała dziś szansę nieco zmazać plamę po ostatniej upokarzającej porażce 0:5 z Arsenalem. The Blues nie zdołali jednak pokonać Aston Villi.
Co więcej, podopieczni Mauricio Pochettino musieli gonić wynik praktycznie od samego początku meczu. Już w 4. minucie The Villans objęli prowadzenie, gdy do własnej siatki trafił Marc Cucurella. Nieco ponad 10 minut potem mógł wyrównać Nicolas Jackson, ale jego gol nie został uznany z powodu spalonego.
Do bramki zdołali za to po raz drugi trafić gospodarze. W 42. minucie Matty Cash podał do Morgana Rogersa, a ten podwyższył prowadzenie ekipy Unaia Emeriego.
Po zmianie stron do odrabiania strat zabrała się Chelsea. W 62. minucie kontakt gościom dał Noni Madueke. Niecałe 20 minut później 22-latek asystował przy golu Conora Gallaghera, dzięki któremu The Blues wyrównali stan meczu.
W doliczonym czasie gry przyjezdni mogli przechylić szalę na swoją korzyść, ale bramka Axela Disasiego nie została zaliczona. Sędzia dopatrzył się bowiem faulu.
Aston Villa plasuje się na czwartym miejscu w tabeli. Ma siedem punktów przewagi nad piątym Tottenhamem, choć Spurs rozegralo o trzy mecze mniej. Chelsea zajmuje natomiast dziewiątą pozycję.
Guardiola broni ważnego gracza. „Musi lepiej funkcjonować w systemie”
W spotkaniu 29. kolejki Premier League z Nottingham Forest, Phil Foden po raz pierwszy od prawie miesiąca, pojawił się w pierwszym składzie Manchesteru City. Choć znów zawiódł, Pep Guardiola nie zamierza go krytykować.
Oxford United odniósł ważne zwycięstwo z Preston w kontekście walki o utrzymanie w Championship. Pokaźnych rozmiarów cegiełkę od zwycięstwa The Us dołożył Michał Helik.
Matty Cash z powodu dolegliwości związanych z łydką nie wyszedł na drugą połowę środowego spotkania z Chelsea. Pojawiły się nowe informacje ws. stanu zdrowia obrońcy Aston Villi.