Jeszcze 18 miesięcy temu Liverpool wyłożył na transfer Andy’ego Carrolla potężną sumę 35 milionów funtów. Ale piłkarz nie sprawdził się w barwach The Reds – zdobywał mało bramek, nie dawał zespołowi tyle, ile oczekiwano.
Nowy menadżer Liverpoolu Brendan Rodgers w trakcie rozmowy z doradcami piłkarza powiedział, że nie przewiduje Carrolla w planach na zbliżający się sezon. A to oznacza, że zawodnik będzie musiał poszukać sobie nowego pracodawcy.
Pojawił się już pierwszy kontrahent – Newcastle United, czyli klub, z którego Carroll trafił do Liverpoolu. Problem w tym, że The Reds oczekują za napastnika przynajmniej 20 milionów funtów, żeby odzyskać choć część pieniędzy przeznaczonych na zakup Anglika. Pierwsza oferta Srok opiewająca na 12 milionów funtów została więc odrzucona, teraz Newcastle przygotowuje się do zaproponowania 16 milionów.