Nie zobaczyliśmy ani jednego gola w niedzielnych derbach Moskwy. Lokomotiw zremisował na własnym terenie ze Spartakiem (0:0), a pełne 90 minut w ekipie gospodarzy rozegrał Maciej Rybus.
Drużyna Macieja Rybusa zmierza po mistrzostwo Rosji (fot. Cezary Musiał)
Spotkanie było niezwykle wyrównane i chociaż dobrych okazji strzeleckich nie brakowało, to ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć gola. Sędzia musiał jednak dość często gasić zapędy zawodników, którzy nie szczędzili sobie uszczypliwości. Łącznie arbiter pokazał aż sześć żółtych kartek.
Wspomniany Maciej Rybus wyszedł w podstawowym składzie i przebywał na boisku do samego końca. Dla reprezentanta Polski było to już szesnaste spotkanie w obecnym sezonie.
Mimo straty punktów, Lokomotiw utrzymał pewne prowadzenie w tabeli ligi rosyjskiej (46 punktów), wyprzedzając Krasnodar (39 punktów) i właśnie Spartak (38 „oczek”).
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.